Malwinno, dziękuję za przypomnienie o "Podróżach kulinarnych", z tej bowiem serii pochodzi dzisiejszy przepis.
Zupa ma ciekawy cytrynowy smak, a do tego jest niesamowicie pożywna... idealna na jesienne obiady.
BUŁGARSKA ZUPA Z PULPECIKAMI
(na 4 porcje)Składniki:
3 łyżki białego ryżu
3 marchewki
2 żółte papryki
4 dojrzałe pomidory
1/2 pęczka dymki
750ml wywaru warzywnego
450g mięsa mielonego (użyłam indyczego)
1 łyżeczka słodkiej papryki
2 łyżki mąki
1 gałka muszkatołowa
1/4 pęczka natki pietruszki
1 jajko
sok z 1 cytryny
sól, pieprz do smaku
Przygotowanie:
Ryż zalać wodą, ugotować, odcedzić i odstawić do przestygnięcia. Marchewkę obrać, pokroić na talarki. Paprykę umyć, usunąć gniazda nasienne, pokroić w kostkę. Pomidory sparzyć, obrać ze skórki, pokroić w kostkę. Dymkę drobno posiekać razem ze szczypiorem. Wywar wlać do garnka, dodać pokrojone warzywa, gotować przez 30 minut na małym ogniu, pod przykryciem.
W tym czasie przygotować pulpeciki. Do mięsa mielonego dodać ugotowany ryż, mieloną paprykę, startą gałkę, sól i pieprz. Formować niewielkie pulpeciki, obtaczać je w mące. Układać je delikatnie w garnku z zupą, żeby się nie rozpadły. Gotować przez kolejne 20 minut pod przykryciem. Przed końcem gotowania wrzucić pokrojoną natkę pietruszki. Zestawić z ognia.
Jajko połączyć z sokiem z cytryny , dodać 2 łyżki gorącej zupy i dokładnie wymieszać. Całość wlać do garnka i mieszać aż zupa zgęstnieje. Doprawić solą i pieprzem do smaku, podawać gorące.
Smacznego!
ja też mam w planach tę zupkę, a bułgarską kuchnię zdobyłam niedawno i ta zupka się do mnie bardzo uśmiecha;) cudownie wygląda u Ciebie, tym bardziej zachęciłaś mnie do zrobienia jej;)
OdpowiedzUsuńTaka zupka musi byc pyszna :) Ja tego programu nie ogladalam ale od momentu, kiedy zobaczylam, ze kupuje za duzo i za duzo pozniej zostaje, zaczelam planowac menu na caly tydzien i kupowac tylko to, co potrzebne. To naprawde funkcjonuje :)
OdpowiedzUsuńMalwinko, no to do dzieła! :) do mnie z bułgarskiej to większość przepisów się uśmiecha, oj bardzo się uśmiecha :D
OdpowiedzUsuńMajko, zupa jest naprawdę dobra. Na początku trochę sceptycznie podchodziłam do pomysłu zagęszczenia zupy jajkiem, ale okazało się że dzięki temu jest niezwykle pożywna. Metoda na razie działa i po pierwszych zakupach jestem mile zaskoczona - wydałam połowę tego co zwykle :))) A do tego nie muszę się zastanawiać co dzisiaj zrobić na obiad :D
pozdrawiam serdecznie!
Rewelacja :) Wypróbowane i zapisane w skład stałych dań.
OdpowiedzUsuńMonia, bo jeszcze spodoba Ci się gotowanie :)
OdpowiedzUsuńAle we własnej kuchni (którą już będziesz miała niedługo) to jest dopiero kucharzenie ;)