Cloverlaf Rolls pod tą tajemniczą nazwą kryją się niesamowicie miękkie i puszyste bułeczki. Są one propozycją Amber do 95 wydania Weekendowej Piekarni. Jest to jeden z niewielu przepisów, których nie odważyłam się zmienić. Naprawdę nie wiem czemu, ponieważ zawsze cosik tam zmieniam, a tym razem nic. Może to kobieca intuicja?
W trakcie wyrastania ciasta miałam kilka pomysłów jak podzielić bułeczki. Czy wg przepisu po 40g, czy może większe? Ale jeśli większe, to o ile? Bo moja foremka do muffinek jest większa niż ta Amber... ale co mi tam, najwyżej nie wyrosną tak wielkie - postanowiłam. I w sumie cieszę się że nie zrobiłam ich większych. Dzięki temu są takie w sam raz, na trzy ugryzienia...
Zatem przepis cytuję za Amber (zrobiłam jedynie z połowy porcji).
przepis pochodzi z książki J.Hamelmana Brad:Book of Techniques and Recipes.
Składniki:
500g mąki pszennej
230g wody
1 duże jajko
40g miękkiego masła
2 łyżki cukru
3 łyżki mleka w proszku
2 łyżeczki soli
1 łyżeczka drożdży instant
Przygotowanie:
Wszystkie składniki umieścić w misce miksera z hakiem i mieszać,aż wszystko się połączy - ok. 3 minuty. Zwiększyć prędkość miksera i mieszać do większego rozwinięcia glutenu - ok.7 minut. Ciasto umieścić w lekko naoliwionej misce,przykryć i zostawić do fermentacji na 1 godzinę. Podzielić ciasto na kawałki o wadze 40g (z połowy ciasta wyszło mi 10 kawałków), a następnie każdy kawałek na trzy części. Z każdego kawałka uformować kulkę. Formę do muffinów na 12 sztuk lekko posmarować masłem.W każdy otwór włożyć po trzy kulki. Odstawić przykryte na ok. 1 i 1/2 godziny do podrośnięcia. Wyrośnięte kulki ciasta posmarować roztopionym masłem i piec w piekarniku nagrzanym do temperatury 200 stopni C przez 15 minut. Formę z ciastem odwrócić i wyjąć gotowe bułeczki.
Uwagi od Amber & Stev'a:
Stev proponuje mąkę niebieloną, organiczną o niższej zawartości białka, np. 550.
Ja piekłam z mąki pszennej organicznej M&S,ale każda pszenna tutaj się spełni.Dodałam półtorej łyżeczki drożdży instant.Ciasto wyrabiałam ręcznie ok. 10 minut.Bardzo dobrze się wyrabia i formuje.Mnie wyszło 18 bułeczek, ponieważ ciasto bardzo obficie wyrosło.Może to zwiększona ilość drożdży?
Część chlebków posypałam brązowym cukrem (ja posypałam wszystkie).
Smacznego!
Piękne! Takie delikatne i eleganckie.
OdpowiedzUsuńSmacznego!
jakie puszyste! wyglądają cudnie
OdpowiedzUsuńAmber, dziękuję :) Wybrałaś cudowne bułeczki do WP. Są rewelacyjne :) Na pewno pojawią się u mnie i to jeszcze nie raz :))) Dziękuję za wspólną zabawę.
OdpowiedzUsuńKaś, żebyś jeszcze wiedziała jak dobrze smakują :) Zachęcam gorąco do wypróbowania!
pozdrawiam ciepło!
Jakie fantastyczne:) Aż by się chciało sięgnąć po nie:)
OdpowiedzUsuńNemi, nie krępuj się :) Częstuj się :)
OdpowiedzUsuńTyle razy już widziałem, jak się robi te bułeczki i muszę kiedyś w końcu spróbować. Bardzo fajnie Ci wyszły.
OdpowiedzUsuńTen anonimowy to http://domekzpiernika.blox.pl/2010/11/Co-trzeba-miec-zawsze-w-kuchni.html
OdpowiedzUsuńWspaniałe. Rzeczywiście takie na jeden kęs. Boskie są, zrobię w Święta.
OdpowiedzUsuńAnonimie, naprawdę warto :) do mnie tak się uśmiechały z bloga Amber, że musiałam je zrobić, po prostu musiałam!
OdpowiedzUsuńUsagi, i pewnie dlatego tak szybko znikają.
Jak na święta to bezpieczniej zrobić z podwójnej porcji. Choć i tak sądzę, że może zabraknąć ;)
pozdrawiam serdecznie!
czy mogę podkraść kawałeczek? :)
OdpowiedzUsuńAleż pięknie wyglądają! Ręka sama sie po nie wyciąga...:)
OdpowiedzUsuńGdybym tych bułek jeszcze nie upiekła to zdjęcia Twoich wypieków na pewno by mnie do tego zachęciły! Wyglądają idealnie! Pozdrawiam serdecznie :)
OdpowiedzUsuńBardzo atrakcyjne. Spróbuj kiedyś z cynamonem. Ja co prawda robiłam cynamonowe jako chleb, więc nie były tak ładne. Takie też muszę upiec, tylko kiedy?
OdpowiedzUsuńOch, wyglądają przepięknie! Zazdroszczę Ci możliwości zjedzenia tych cudnych puchaczy... :)
OdpowiedzUsuńA jaaakie urodziwe;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie,
Olcik
Alez piękne Ci wyszły! Bardzo mi się podobają:)
OdpowiedzUsuńo rety!
OdpowiedzUsuńtakich uroczych bułeczek to jeszcze nie spotkałam!
są cudowne!
Kini, proszę częstuj się :)
OdpowiedzUsuńEwenko, dziękuję! :)
a.grey, dziękuję serdecznie :)
widziałam Twoje, wyglądają cudnie! tak łdnie zrązowione :)
Gospodarna, a też na to wpadłam, hihi :) Na święta będę je na pewno robić i wtedy będą cynamonowe :))
Oliwko, dzękuję :) zapraszam, częstuj się :)
Olciku, dziękuję ślicznie i również pozdrawiam :)
Majanko, dziękuję :) to taki bezproblemowy wypiek, że aż się chce znowu i znowu...
Karmel-itko, dziękuję :)
pozdrawiam ciepło!
Jakie śliczne! Chyba też się na nie skuszę w niedługim czasie ;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :)