Nie przedłużając, dzisiejsza propozycja to moja własna kompozycja smaków. Pikantna potrawka inspirowana kuchnią indyjską i tajską.
WIEPRZOWINA W PIKANTNYM CURRY
(na 4 porcje)Składniki:
400g mięsa wieprzowego (użyłam gulaszowego)
250ml mleczka kokosowego
150g fasolki szparagowej
250g różyczek kalafiora
100g kiełków fasoli mung (z zalewy)
60g pędów bambusa (z zalewy)
1 łyżeczka curry
1 łyżeczka garam masala
1/2 łyżeczki ostrej papryki
1 łyżka oliwy
1 mała czerwona papryczka chilli
1 łyżka pasty sambal oelek
szczypiorek do dekoracji
Przygotowanie:
Mięso podzielić na mniejsze kawałki. Włożyć do miski, wsypać przyprawy (curry, garam masala i ostrą paprykę), wlać oliwę. Dokładnie wymieszać, odstawić do lodówki na 20 minut. W tym czasie fasolkę szparagową i kalafior ugotować na parze (warzywa muszą być chrupkie, wystarczą jakieś 3 minuty). Kiełki i pędy bambusa osączyć z zalewy. Szczypiorek drobno posiekać. Po wyjęciu z lodówki mięso lekko przesmażyć, dodać pokrojoną w plasterki świeżą chilli. Smażyć, aż do wydzielenia się soków z mięsa. Wlać mleczko kokosowe, zagotować, zmniejszyć ogień i dusić przez 15 minut. Dodać pastę sambal oelek, dokładnie wymieszać. Po kolejnych 10 minutach dodać kiełki i pędy bambusa, ponownie wymieszać. Dusić jeszcze przez kolejne 5 minut. Zdjąć z gazu, dodać kalafior i fasolkę szparagową, dokładnie wymieszać. Podawać na ciepło udekorowane drobno pokrojonym szczypiorkiem.
ostatnio zachwycam się i mleczkiem kokosowym i orientalnymi przyprawami;)smaczny obiadek wymyśliłaś;)
OdpowiedzUsuńJak pikantne to dla mnie :-D Uwielbiam takie obiadki jak ten, ostre i humor poprawiające :-)
OdpowiedzUsuńDokładnie, Pierwsze kroki kieruję do kuchni i mojego ukochanego kubka :) A obiadek pierwsza klasa - takie kocham najbardziej.
OdpowiedzUsuńMalwino, nie będzie w tym przesady jeśli napiszę, że też jestem fanką mleczka kokosowego! nie wyobrażam sobie już jesieni bez choćby jednego w tygodniu obiadu z jego dodatkiem :)
OdpowiedzUsuńŁasuchu, i rozgrzewa jak trzeba :)
Kabamaigo, witam w klubie :) zarówno kawoszy, jak i zwolenników dobrze przyprawionych potraw.
pozdrawiam ciepło :)
te wszystkie smaki bardzo mi pasuja, wiec poczestuja sie takim jedzonkiem:)
OdpowiedzUsuńto pikantne curry tak pysznie.. jedynie mięso podmieniłabym na kurczaka.
OdpowiedzUsuńpikantne dania uwielbiam. takie też zjadłabym z chęcią :)
OdpowiedzUsuńAga, Paula, a proszę bardzo! może dokładkę?
OdpowiedzUsuńAsiejko, takie mogłabym jeść codziennie. Świnina ;) to było jedyne mięso w lodówce, a Luby już mięsiwa potrzebował :))
pozdrawiam ciepło!