Skostaniałe dłonie.
Chwila relaksu w kuchni.
Kubek w dłoniach.
Na ogrzanie.
Gorąca zupa.
Na odegnanie złych myśli.
Na dziś po prostu.
inspiracja M. Disslowa "Jak gotować" - przepis na zupę selerową, T. Jakubiak - sól selerowa
(na 4 porcje)
Składniki:
450g selera
100g pora (białych części)
1 cebula
750ml bulionu warzywnego
2 łyżki oliwy truflowej
2 gałązki tymianku (użyłam suszonych)
sól
biały pieprz
do dekoracji:
liście z 1 gałązki selera naciowego (plus cztery liście)
1 łyżka soli gruboziarnistej
4 plasterki boczku
Przygotowanie:
Selera obrać i pokroić w grubą kostkę. Pora pokroić w grube talarki, dokładnie opłukać i oszuszyć na durszlaku. Cebulę obrać i pokoić w kostkę. W rondlu rozgrzać oliwę i dodać cebulę, lekko zeszklić, dodać pozostałe warzywa i dusić na małym ogniu przez 10 minut, co jakiś czas mieszając. Dodać tymianek, dusić przez kolejne 5 minut.. Wlać bulion i doprowadzić do wrzenia, gotować na małym ogniu przez 30 minut (odlać 2 łyżki bulionu). Całość zmiksować blenderem i/lub przetrzeć przez sitko.
Plasterki boczku pokroić na 3 równe części. Wyłożyć je na rozgrzaną patelni i uprażyć na chrupko. Następnie osączyć na lnianej ściereczce lub papierowym ręczniku. Na patelnię po boczku wlać odlany wcześniej bulion, wymieszać i przelać do zupy, całość dokładnie wymieszać. Doprawić solą i pieprzem do smaku.
Do moździerza włożyć liście selera naciowego i sól, dokładnie utrzeć (sól powinna się zabarwić na zielono).
Gorącą zupę nalewać do kubków lub głębokich talerzy. Udekorować chipsami z boczku i liśćmi selera oraz lekko oprószyć solą selerową.
Smacznego!





uwielbiam smak, a jeszcze bardziej zapach selera... :) pozdrawiam Eve
OdpowiedzUsuńAniu, dla mnie seler korzeniowy to odkrycie. Gdy byłam mała to zawsze odkładałam go na bok w zupie, podobnie jak pietruszkę. Nie chciały mi przejść przez usta, a teraz... Coż do niektórych warzyw, trzeba po prostu dojrzeć :))
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie!
Pięknie podana, piękne zdjęcia! I łyżka piękna :)
OdpowiedzUsuńBiorę całość:)
Pozdrawiam.
Majanko, dziękuję Kochana! A łyżka odnaleziona, w spadku po dziadkach Mężczyzny :)))
OdpowiedzUsuńCzęstuj się i smacznego!
Miłego wieczoru!
Ostatnio przekonałam się do selera, szczególnie w zupach, więc z chęcią bym wypróbowała :)
OdpowiedzUsuńSmaczna zupa a jeszcze jak ładnie podana, aż chce się jeść.
OdpowiedzUsuńPrzygody kulinarne, witaj w grupie ostatnio przekonanych do selera :))) Wypróbuj koniecznie. Zupa jest lekko słodka, ale chipsy z boczku i sól selerowa dodają jej pazura.
OdpowiedzUsuńAvelina, dziękuję :) Częstuj się Kochana :)))
Miłego dnia!
Szczęśliwego, uśmiechniętego i pysznego Nowego Roku! :)
OdpowiedzUsuń