Do wczoraj nie zdawałam sobie sprawy jak bardzo lubię kulinarnie zaskakiwać Mojego Mężczyznę. Uwielbiam ten moment, kiedy zasiada do jedzenia, nabiera pierwszy kęs i... mówi "Dobre!". I to jest dobre, najlepsze na świecie :) Takie, że aż skrzydła rosną do samego nieba :)
Pierwszą wersję tych pulpetów zrobiłam z pietruszką, były dobre, ale czegoś im brakowało. Czegoś nieokreślonego. Dopiero wczoraj to określiłam... tymianek. Cudownie aromatyczny tymianek. Nie potrzeba nic więcej i mamy niebo w gębie :D
Pulpety "lekko podwędzane" w sosie pomidorowym
(na 16 sztuk)
Składniki:
- na pulpety:1/2 kg mięsa mielonego*
1 jajko
1 mała czerwona cebula
2 czybate łyżki bułki tartej
2 łyżeczki soli wędzonej
1 łyżeczka wędzonej papryki (u mnie ostra)
kilka gałązek tymianku**
biały pieprz
- na sos:
500g przecieru pomidorowego
1 i 1/2 szklanki bulionu warzywnego
2 ząbki czosnku
2 gałązki tymianku
wędzona sól
biały pieprz
plus
mąka do formowania pulpetów
odrobina oleju do smażenia
gałązki tymianku do dekoracji
* użyłam mieszanki drobiowego i wieprzowego; ważne żeby mięso nie było zbyt chude, bo wtedy pulpety będą zbyt suche
** po posiekaniu będziecie mieć 1 łyżkę stołową zioła
Przygotowanie:
Zabawę z pulpetami zaczniemy od sosu. Uwierzcie mi jest on banalnie prosty i idealnie pasuje do tych pulpetów. Do garnka wlejcie przecier pomidorowy i wywar, dodajcie rozgnieciony ząbek czosnku, gałązki tymianku i wędzoną sól. Całość dokładnie wymieszajcie, zagotujcie i zostawcie na 15 minut na małym ogniu (niech nadmiar wody odparuje). Proste, prawda? Odstawcie go na bok. Zajmijmy się w końcu pulpetami.
Cebulę pokrójcie w drobną kostkę. Wrzućcie mięso do dużej miski, dodajcie jajko, posiekaną cebulę, bułkę tartą i przyprawy (pieprz dodajcie jedynie do smaku) i dokładnie wyróbcie od połączenia składników - masa będzie odrobinę klejąca. Omączcie dłonie i formujcie pulpety (ja nabieram masę przy pomocy łyżki stołowej - łatwiej zachować te same gabaryty pulpetów). Układajcie je na ściereczce, muszą odrobinę przeschnąć.
Rozgrzejcie olej na patelni (ok. 1-2 łyżeczki wystarczą, ponieważ z mięsa wytopi się tłuszcz). Ułóżcie na rozgrzanej patelni pulpety (nie za ciasno, trzeba będzie je co przekręcać) i smażcie do lekkiego zbrązowienia i przewracajcie na nieusmażoną stronę, itd. Gdy pulpety będą równo podsmażone z każdej strony osączcie je z nadmiaru tłuszczu na papierowym ręczniku.
Garnek z sosem postawcie na małym ogniu i włóżcie do niego podsmażone pulpety. Całość gotujcie przez 10 minut pod przykryciem, co jakiś czas można zamieszać, żeby sos się nie przypalił.
Podajcie je ukochanej osobie po ciężkim dniu w pracy, udekorowane gałązką tymianku i miłością. Gwarantuję, że będzie smakować :)
Smacznego!





