Lubicie pikniki? 
Planujecie jakiś w najbliższym czasie?
Może dzisiaj?
 
Jeśli choć raz odpowiedzieliście twierdząco na powyższe pytania, to musicie mieć w piknikowym koszu to ciasto! Absolutnie przepyszne! Mocno pachnące jarmużem (UWIELBIAM od czasu pewnych pierogów), przełamane słonością kremowej fety.

Ciasto bardzo dobrze się przechowuje, więc możecie je przygotować np. dzień lub dwa dni wcześniej. Jednak nie gwarantuję, że do pikniku ostanie się jakiś kawałek :)


Wytrawne ciasto z jarmużem i fetą
oryginalny przepis pochodzi ze strony souvlakiforthesoul.com
(na 1 foremkę 12x25cm)

Składniki:
2 i 1/2 szklanki mąki pszennej
2 łyżeczki proszku do pieczenia
szczypta soli
szczypta pieprzu
1 szklanka porwanego jarmużu
1/4 szklanki posiekanej natki pietruszki
1/4 szklanki posiekanej mięty
100g pokruszonej greckiej fety
1 szklanka greckiego jogurtu
1/2 szklanki oliwy
2 jajka
2 łyżki startego sera corregio

plus
oliwa do wysmarowania formy
mąka do oprószenia formy

Przygotowanie:
Rozgrzejcie piekarnik do 175 stopni (górna i dolna grzałka). Foremkę wysmarujcie oliwą i oprószcie mąką.

W dużej misce wymieszajcie przesianą mąkę, proszek do pieczenia, sól, pieprz, jarmuż, natkę pietruszki, miętę i fetę. Odstawcie na bok.

W drugiej misce dokładnie wymieszajcie jogurt, oliwę i jajka. Dodajcie przygotowaną wcześniej mieszankę. Mieszajcie,, aż składniki się połączą. Przełóżcie przygotowaną masę do przygotowanej foremki. Posypcie startym corregio. 

Wstawcie do rozgrzanego piekarnika i pieczcie przez 45-50 minut, do suchego patyczka.

Po wyciągnięciu z piekarnika zostawcie w foremce przez 10 minut, a następnie studźcie na kratce. Krójcie, gdy całkowicie ostygnie.

Smacznego!

3 komentarze:

ladylaura pisze...

Ale cudowności ,muszę upiec .

Dominika Bień pisze...

Cisto wygląda super, sławne pierogi doskonale pamiętam. To dzięki nim poznałam i polubiłam jarmuż :)

ewe.Wojtasik pisze...

Ladylaura, dopóki można dostać jarmuż trzeba korzystać! :)

Dominika, dziękuję! :) Pierogi są już na blogu :)

Pozdrawiam ciepło!
Ewe

Top
© Copyright 2010 Lubię to...gotowanie! Wszelkie prawa do tekstów i fotografii zastrzeżone. Technologia Blogger.