wtorek, 9 lutego 2016

Chleb drożdżowy (bardzo prosty)


Gdy po powrocie z Nowego Jorku próbowałam uruchomić swój zakwas wspomagany od dojrzałym osobnikiem od Ani, nijak nie byłam w stanie tego zrobić. Przerzuciłam się więc na chleby drożdżowe. Gdy upiekłam pierwszy bochenek, to nie mogłam się nim najeść. Tak, mi smakował! O niebo lepiej niż sklepowe. Drożdżowe pieczywo jest niesamowicie proste w przygotowaniu. Każdy jest w stanie je opanować. Serio, uwierzcie jeżeli mi się udało to każdemu się uda!

Dzisiejszy chleb, który Wam pokazuję upiekłam w niedzielę. Przy okazji urządziłam sobie też sesję z tym bochenkiem.


Tak, to już skrzywienie, a może nieuleczalna choroba? Zdarzają mi się jeszcze momenty, że nie fotografuję jedzenia (najczęściej w przypadku, gdy nie mam dostępu do naturalnego światła), ale to naprawdę rzadko się zdarza. A gdy obiekt jest tak wdzięczny do fotografowania, to nie sposób się opamiętać.


Chleb (nie tylko drożdżowy). Dlaczego macie go piec, skoro możecie kupić w sklepie?


Przede wszystkim SMAK - to Wy decydujecie, jakie dodatki dodacie. A tu macie duże pole do popisu, od suszonych ziół po świeże, suszone pomidory, pieczony czosnek, czy karmelizowany por, ba... a nawet ser pleśniowy. Po raz kolejny twierdzę, że w kuchni ogranicza Was tylko Wasza wyobraźnia. Jeśli popuścicie jej wodze, to każdy Wasz bochenek będzie inny i niepowtarzalny. Nie dostaniecie go w żadnej piekarni.

Po drugie SKŁAD - przygotowując chleb samemu doskonale wiecie, co się w nim znajduje. Z pewnością taki chleb pozbawiony będzie sztucznych spulchniaczy i innych niepożądanych dodatków (od niektórych włos na głowie się jeży).

Po trzecie WYGLĄD - to Wy decydujecie jak on ma wyglądać, czy to będzie bochenek owalny, okrągły, a może jednak z foremki.

Po czwarte FUN - to naprawdę świetna zabawa! Uwielbiam babrać się w cieście, zagniatać, ugniatać, przerzucać, obracać i formować bochenki. Jak dziecko cieszę się, gdy bochenek wyrasta unosząc ściereczkę do góry. A potem magia, która dzieje się w piekarniku za każdym razem wyciąga ze mnie dziecko i cieszę się, jakby to była Gwiazdka (a ja jeszcze ciągle wierzę w Św. Mikołaja).

Po piąte (dla pracowników korpo) EFEKT - widzicie efekt swojej pracy! To nie raport, który ktoś schowa do szuflady. Od początku do końca kreujecie to, co potem wyciągniecie z piekarnika. I to sprawia, że rośniecie. Ja przynajmniej rosnę (tak w środku). Udało się! ...Nie! Ja to zrobiłam! Zapracowałam na to własnymi rękami. Uwierzcie mi nic tak nie cieszy, jak powrót wiary we własną moc. Serio.



Chleb drożdżowy

przepis własny
(na 1 bochenek)

Składniki:

500g mąki pszennej (typ 550)
7g drożdży instant
1 łyżeczka cukru
1 łyżka soli
1 szklanka ciepłej wody
1/2 szklanki mleka

dodatkowo:
1/3 szklanki mąki (typ 550) do omączenia blatu

Przygotowanie:

Do miski przesiewamy mąkę, dodajemy drożdże, cukier i sól. Dokładnie mieszamy.

W drugiej misce mieszamy wodę z mlekiem. Stopniowo dolewamy do mąki z drożdżami.
Mieszamy łyżką, aż powstanie jednolite ciasto.

Wyrobione łyżką ciasto przekładamy na omączony blat i wyrabiamy przez kilkanaście minut,
aż ciasto wchłonie całość mąki i powstanie elastyczne i jednolite ciasto. Przekładamy do
miski, przykrywamy ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce do podwojenia objętości (przez
ok. 1,5-2 godziny).

Wyrośnięte ciasto przekładamy na blat i ponownie wyrabiamy przez kilka minut. Formujemy owalny bochenek. Przekładamy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia, przykrywamy ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce do ponownego wyrośnięcia na 30-45 minut.

Piekarnik rozgrzewamy do 200 stopni (górna i dolna grzałka).

Wyrośnięty bochenek nacinamy (zostawiam Wam tu dowolność, ja użyłam specjalnego nożyka 
do chleba, ale równie dobrze sprawdzi się zwykła żyletka lub baaaaaaardzo dobrze naostrzony nóż) i wkładamy do rozgrzanego piekarnika.

Przez pierwsze 15 minut pieczemy w temperaturze 200 stopni. Zmniejszamy temperaturę do
175 stopni i pieczemy przez kolejne 20-30 minut. Upieczony bochenek po uderzeniu w spód
wyda głuchy dźwięk.

Studzimy na kratce. Kroimy dopiero całkowicie ostudzony.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Witaj!
Super, że chcesz podzielić się ze mną swoją opinią. Komentarze są moderowane, dlatego nie martw się, jeśli Twój komentarz nie pojawi się od razu.