czwartek, 2 września 2010

Cheddar i natka pietruszki. Gorczyca i siemię lniane. Scones. Weekendowa Piekarnia #80.


Witajcie!

Przeglądając zaproszenia do Weekendowej Piekarni natknęłam się na przepis na sconsy. Zaintrygowana nie wiedziałam, co to jest i z czym to się je. Im bardziej zagłębiałam się w przepis, tym bardziej miałam ochotę go wypróbować. Do tej pory nie wiem, czy to zasługa musztardy francuskiej czy sera cheddar. 

Scones (scone – liczba pojedyncza) to najczęściej trójkątne ciastko z mąki, masła, mleka i proszku do pieczenia, bez dodatków. Zazwyczaj podawane jest w czasie tea time - wystarczy je połamać na kawałki i posmarować masłem.   

Okazało się, że te bułeczki to strzał w dziesiątkę – ładnie wyrosły, dzięki temu są cudownie miękkie w środku, a połączenie musztardy francuskiej, pietruszki i cheddara to „match made in heaven”. Oryginalny przepis znajdziecie na Gospodarnym Szczęściu i u Zaytoon, poniżej mój z modyfikacjami. Zrobiłam odstępstwo od klasyki i przygotowałam okrągłe




Scones Leparda z cheddarem i siemieniem lnianym


oryginalny przepis pochodzi od Zaytoon
(na 12 sztuk)

 

Składniki:

300g mąki pszennej (użyłam typu 550)
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki soli
2 łyżeczki musztardy francuskiej
25g  miękkiego masła
pęczek natki pietruszki
150g sera cheddar
1 duże jajko
100ml zimnego mleka
50ml śmietany 18%
nasiona gorczycy
nasiona siemienia lnianego

Przygotowanie:

Mąkę z proszkiem do pieczenia i solą przesiewamy do miski, dodajemy masło. Kroimy drobno 
natkę pietruszki i ser, dodajemy do mąki. W osobnym naczyniu lekko ubijamy białko jajka,
 mleko, śmietanę i musztardę,  wlewamy do mąki i wszystkie składniki dokładnie mieszamy.

Rozgrzewamy piekarnik do 200 stopni (opcja termoobieg).

Przygotowane ciasto lekko wyrabiamy na omączonym blacie, rozpłaszczamy na grubość 2-3cm 
i wycinamy szklanką bułeczki. Układamy je na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Żółtko rozkłócamy z odrobiną wody, smarujemy wierzch bułeczek i posypujemy nasionami.

Pieczemy w rozgrzanym piekarniku na środkowej półce przez 15-20 minut. 

Po wyciągnięciu z piekarnika studzimy na kratce. 

Smacznego!

11 komentarzy:

  1. bardzo ładnie się prezentują

    OdpowiedzUsuń
  2. Ależ apetyczne.. Muszę je spróbować, bom kocham wszystko co ma w składzie cheddar;))

    OdpowiedzUsuń
  3. Zapowiada się ciekawie - lubię cheddar, lubię bułeczki, więc ich połączenie musi być super. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie lubię pietruszki. Ale poza tym zapowiadają się świetnie!

    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Chantel => dziękuję :)

    Spencer, Kuba => wydaje się, że to wobec tego przepis idealny dla Was :)

    Zaytoon => następnym razem zamierzam wymienić pietruszkę na świeży szpinak. Może też spróbuj, bo smak bułeczek jest super! U mnie poszły ekspresowo, niemal tak szybko jak cytrynowe bułeczki Majany.

    Pozdrawiam serdecznie!!

    OdpowiedzUsuń
  6. także mam ochotę na bułeczki. na TE bułeczki. muszą pachniec obłędnie dzięki dodatku cheddara. już nie posiadam się z zachwytu!

    OdpowiedzUsuń
  7. Karmel-itko, pachną i to jak! polecam, zwłaszcza że robi się je niezwykle prosto i szybko :))

    OdpowiedzUsuń
  8. Gorąco pozdrawiam i zapraszam Cię do blogowej zabawy. http://lepszysmak.wordpress.com/2010/09/03/ogorki-malosolne-i-blogowa-zabawa/

    OdpowiedzUsuń
  9. Hehe i ja zapraszam Cię serdecznie do zabawy w 'Lubię..'. Szczegóły u mnie: http://cooking-empire.blogspot.com/2010/09/lubieoj-lubiefudge-truffle-cheesecake.html

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Aniado, Spencer => dziękuję za zaproszenie :) bardzo mi miło tym bardziej że raczkuję w blogosferze :)))

    pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  11. Wyglądają pysznie
    Na pewno zrobię : )

    OdpowiedzUsuń

Witaj!
Super, że chcesz podzielić się ze mną swoją opinią. Komentarze są moderowane, dlatego nie martw się, jeśli Twój komentarz nie pojawi się od razu.