Jak już spróbowałam jednego, to zapragnęłam drugiego, innego. Ot, tak dla porównania, czy każdy jest tak dobry, czy po prostu trafiłam na wyjątkowy przepis. Po naradzie serca z rozumem, dochodzę do wniosku, że nie ważne na jaki trafisz, po prostu musisz go zrobić i spróbować, zwłaszcza jeśli choć raz po Twojej głowie przemknęła myśl o zaprzestaniu jedzenia mięsa. O czym mowa... o pasztetach wegetariańskich.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Boże Narodzenie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Boże Narodzenie. Pokaż wszystkie posty
środa, 23 grudnia 2015
Keks naładowany bakaliami. Świąteczne inspiracje 2015 vol. 6.
Zawsze chciałam na Święta upiec keks, ale jakoś mi było z nim nie po drodze. W tym roku te kilka dni wolnego sprawiły, że przygotowania świąteczne mimo swojego tempa (do Wigilii został już jeden dzień!) są jakieś takie spowolnione. Nie było w tym roku zakupów na łapu capu z językiem na brodzie po pracy. Ominęłam tłumy w sklepach robiąc zawczasu zakupy przez Internet. Teraz mogę się oddawać kulinarnym szaleństwom i w niektórych przypadkach eksperymentom.
wtorek, 22 grudnia 2015
Pasztet wegetariański. Mój pierwszy. Świąteczne inspiracje 2015 vol. 5.
Gdy mama mojego faceta poprosiła o przygotowanie słodkiej odsłony Świąt, resztę ogarnie ona. No poza pasztetem moich rodziców... Musicie wiedzieć, że moja mama robi najlepszy na świecie pasztet z królika. Choć swego czasu mieliśmy z bratem przesyt i już nie mogliśmy na niego patrzeć. A teraz wiele byśmy oddali za smak takiego pasztetu. Wiedząc, że nie ma szans w tym roku na takie pyszności, bo w domu brakuje maszynki do mielenia, skierowałam swoje kulinarne oczy na pasztety wegetariańskie z różnego rodzaju kasz.
poniedziałek, 21 grudnia 2015
Śledzie z koprem włoskim i gruszką. Świąteczne inspiracje 2015 vol. 4.
W tym roku Boże Narodzenie nadchodzi niespiesznie. Od dziś mam urlop i mogę w spokoju oddać się przygotowaniom - choć po raz pierwszy i z tymi nie zamierzam przesadzać. Tym bardziej, że w drugi dzień Świąt wyjeżdżamy na zasłużony urlop. Po remoncie i ciężkim okresie w pracy te kilka dni wolnego to prawdziwe wybawienie.
niedziela, 20 grudnia 2015
Szynka długo marynowana w porto. Świąteczne inspiracje 2015 vol.3.
Czasem przypadek, czasem pomyłka, a czasem brak czasu sprawiają, że powstaje coś... pysznego! Coś co staje się Waszym daniem popisowym na kilka sezonów. Szynka, którą dziś Wam pokazuję powstała właśnie trochę przez przypadek, a z pewnością przez brak czasu...
sobota, 19 grudnia 2015
Marynowane śledzie z burkami i czerwoną cebulą. Świąteczne inspiracje 2015 vol. 2.
Gdy nadchodzi grudzień włącza mi się ochota na dwa produkty - mandarynki (do tej pory zapach mandarynki powoduje w mojej głowie automatyczne skojarzenie z zimą i Świętami) i śledzie. Nie wyobrażam sobie tygodnia bez nich. Mandarynki mogłabym jeść codziennie, w ilościach dominujących codzienną dietę :) Śledzia w sumie też, ale nie w takich ilościach.
piątek, 18 grudnia 2015
Trufle morelowo-marchewkowe z kremem kokosowym /wpis zawiera lokowanie produktu/
Jakiś czas temu zostałam zaproszona przez Lidl do kulinarnego wyzwania. Moim zadaniem było wyczarować dla Was coś pysznego z otrzymanego kosza produktów. I to nie byle jakich produktów, bo z serii Deluxe. Obserwowałam zachwyty nad tą serią wśród kulinarnej blogosfery, a że niestety Lidl w mojej okolicy (ścisłe centrum Warszawy) jest niedostępny, to nie sądziłam że będzie mi dane kilkunastu z tych produktów spróbować.
czwartek, 17 grudnia 2015
Śledzie garam masala w oliwie. Świąteczne inspiracje 2015 vol.1
Dałam się zaskoczyć grudniowi w tym roku! Listopad przemknął mi na tyle niespodziewanie za sprawą remontu, że nie zabrałam się nawet za zakup prezentów. Na szczęście (albo miałam jakieś przeczucie) w tym roku sobie nic nie kupujemy. Małe drobiazgi przygotowane własnoręcznie będą w sam raz :) Widzieliście już mojego e-booka z jadalnymi prezentami? Jeśli nie, to ogromnie polecam, zwłaszcza jeśli podobnie jak ja zaspaliście, a nie znosicie tłoku w centrach handlowych.
wtorek, 15 grudnia 2015
Mój pierwszy własny e-book z przepisami. Jadalne prezenty. Na Święta.
W końcu wszystko stało się jasne. Nie było mnie tu zbyt aktywnie przez dwa ostatnie tygodnie, bo pracowałam nad prezentem dla Was. Choć radość i dumę, którą w tej chwili odczuwam sprawia, że to prezent również dla mnie. Cieszę się jak dziecko i wyczekuję pierwszych opinii, bo ciekawa jestem Waszego zdania jak cholera. Dawajcie mi proszę znać, tu w komentarzach pod postem, lub na fejsie, a jeśli się wstydzicie przy innych to napiszcie do mnie w prywatnej wiadomości.
wtorek, 31 marca 2015
Schab i oliwa. Sól i majeranek. Z piekarnika.
Przepisów na pieczony schab jest wiele. Podobnie jak na sałatkę warzywną, każda gospodyni ma swój ulubiony. Ja najbardziej lubię schab pieczony w majeranku.
Pieczystego u mnie w domu nie może zabraknąć na świątecznym stole. Rodzice najczęściej przygotowują kilka rodzajów mięs - karkówkę, schab albo polędwiczki. To co mój tata wyprawia wiążąc mięso, sprawia że mogę oglądać go godzinami. Robi to tak zgrabnie i szybko, że kiedyś wydawało mi się to dziecinną igraszką... A potem sama spróbowałam związać mięso na roladki. O matko! Nie chcielibyście widzieć, jak wyglądało mięso, jak wyglądał farsz... Nie był to najładniejszy widok. Nawet instrukcje otrzymane od rodziciela nie pomogły, ewidentnie złączenia mojego mózgu w tym aspekcie nie działają. Jak zwykle w takich przypadkach potrzeba matką wynalazku - postanowiłam upiec schab w keksówce. Efekt - mięso trzyma formę! Zresztą sami zobaczcie!
Uwierzcie mi prostszego przepisu na schab pieczony w majeranku nie ma. Mięso nie wymaga wiązania, a foremkę na keks z pewnością posiadacie w domu :)Pieczystego u mnie w domu nie może zabraknąć na świątecznym stole. Rodzice najczęściej przygotowują kilka rodzajów mięs - karkówkę, schab albo polędwiczki. To co mój tata wyprawia wiążąc mięso, sprawia że mogę oglądać go godzinami. Robi to tak zgrabnie i szybko, że kiedyś wydawało mi się to dziecinną igraszką... A potem sama spróbowałam związać mięso na roladki. O matko! Nie chcielibyście widzieć, jak wyglądało mięso, jak wyglądał farsz... Nie był to najładniejszy widok. Nawet instrukcje otrzymane od rodziciela nie pomogły, ewidentnie złączenia mojego mózgu w tym aspekcie nie działają. Jak zwykle w takich przypadkach potrzeba matką wynalazku - postanowiłam upiec schab w keksówce. Efekt - mięso trzyma formę! Zresztą sami zobaczcie!
Schab pieczony w majeranku
przepis własny
(na 1kg mięsa)
Składniki:
1kg schabu
1 łyżka oleju
1 łyżka soli
4 czubate łyżki suszonego majeranku
Przygotowanie:
Schab umyjcie, dokładnie osuszcie i natrzyjcie oliwą i solą, na koniec dokładnie natrzyjcie majerankiem. Przełóżcie do miski, przykryjcie folią spożywczą i wstawcie do lodówki na co najmniej 2-3 godziny.
Piekarnik rozgrzejcie do 175 stopni (górna i dolna grzałka).
Po wyciągnięciu z lodówki przełóżcie mięso do standardowej keksówki (25cmx12cm) wyłożonej wcześniej folią aluminiową (błyszczącą stroną do środka).
Tak przygotowane mięso wstawcie do rozgrzanego piekarnika i pieczcie przez 1,5h. Po wyciągnięciu z piekarnika ostudźcie na kratce. Dopiero całkowicie ostudzony krójcie na plasterki na kanapki.
Bardzo dobrze smakuje ze świeżo startym chrzanem lub ćwikłą.
niedziela, 4 stycznia 2015
Masło i mąka. Przyprawa do piernika i kakao. Magdalenki.
Kochani, i tak nastał pierwszy noworoczny weekend. Jak go spędzacie?
My powoli wracamy z Krakowa, a w domu czekają na nas magdalenki piernikowe, które przygotowałam jeszcze przed wyjazdem. Będą akurat, gdy wrócimy zmęczeni z wielką ochotą na kawę.
Czy Wy też musicie zjeść coś słodkiego do kawy, czy raczej sama w sobie stanowi dla Was łakoć?
Magdalenki piernikowe
przepis własny(na 12 sztuk)
Składniki:
5 łyżek masła
1 duże jajko
1/3 szklanki cukru pudru
szczypta soli
1 łyżeczka Grand Marnier
kilka kropel ekstraktu pomarańczowego
1/2 szklanki mąki pszennej (typ 550)
1 łyżeczka przyprawy do piernika
1 łyżka kakao
plus
masło do wysmarowania formy
Przygotowanie:
W rondelku podgrzewajcie masło, aż się zrumieni, odstawcie na bok do ostudzenia. W misce wymieszajcie mąkę z mielonymi migdałami.
Jajko utrzyjcie razem z cukrem i szczyptą soli na puszystą masę. Wlejcie Grand Marnier i ekstrakt, delikatnie wymieszajcie. Porcjami dodawajcie mąkę (wymieszaną z przyprawą do piernika i kakao) i roztopione masło, delikatnie wymieszajcie. Ciasto wstawcie do lodówki na 30 minut.
Piekarnik rozgrzejcie do 175 stopni (górna i dolna grzałka).
Foremkę do magdalenek wysmarujcie masłem. Do każdego dołka włóżcie po czubatej łyżce schłodzonego ciasta, wygładźcie łyżką.
Pieczcie na złoto przez 12 minut. Po wyciągnięciu z piekarnika studźcie przez kilka minut w formie, a potem na kratce.
Podawajcie całkowicie ostudzone, oprószone cukrem pudrem. Smacznego!
piątek, 2 stycznia 2015
Płaty śledziowe. Rodzynki i goździki. W oliwie.
Kochani, mam nadzieję, że po Świętach nie macie jeszcze dość śledzi. Ta słodko-korzenna wersja z pewnością sprawdzi się podczas karnawałowych imprez.
Śledzie z rodzynkami i goździkami
przepis własny
(na słoik 0,5l)
Składniki:
4 płaty śledziowe ala matjas
1 szklanka mleka
2 cebule
3 łyżki rodzynek
1/2 łyżeczki pieprzu
1 łyżeczka goździków
oliwa do zalania śledzi
Przygotowanie:
Śledzie umyjcie, ułóżcie w misce i zalejcie mlekiem. Odstawcie na godzinę do namoczenia. Następnie wyciągnijcie z mleka, osączcie i osuszcie papierowym ręcznikiem. Pokrójcie na mniejsze kawałki, wielkości dużego kęsa.
Cebule obierzcie, pokrójcie w piórka, sparzcie wrzątkiem.
Na dnie słoika ułóżcie po kolei warstwami sparzoną cebulę, rodzynki, przyprawy i śledzie. Przekładajcie do momentu, aż skończą się Wam składniki. Całość zalejcie oliwą, szczelnie zamknijcie i odstawcie do lodówki na 3 dni. Smacznego!
poniedziałek, 22 grudnia 2014
Gorzka czekolada i kandyzowana skórka pomarańczowa. Podwójnie pieczone. Biscotti.
Kochani, druga propozycja słodkich biscotti, jakimi możecie obdarować najbliższych w te Święta! Amatorzy słodyczy z pewnością będą takim upominkiem zachwyceni :)
Sama nie mogłam się opanować, by nie maczać kolejnych w kawie.
Biscotti z gorzką czekoladą i kandyzowaną skórką pomarańczową
(na 12 sztuk)
Składniki:
1 szklanka mąki pszennej (typ 550)
2 łyżeczki przyprawy do piernika
1/4 łyżeczki proszku do pieczenia
szczypta soli
1 jajko
1/2 szklanki cukru
1 łyżeczka cointreau
2-3 krople aromatu pomarańczowego
100g kandyzowanej skórki pomarańczowej
40g gorzkiej czekolady
plus
mąka do omączenia blatu
Przygotowanie:
Piekarnik rozgrzejcie do 175 stopni (górna i dolna grzałka).
W misce wymieszajcie mąkę, przyprawę do piernika, proszek do pieczenia i sól.
W drugiej misce utrzyjcie jajko z cukrem na puszystą masę. Dolejcie amaretto i aromat pomarańczowy, dokładnie wmieszajcie. Stopniowo dodawajcie mączną mieszankę, cały czas mieszajcie. Na koniec dodajcie kandyzowaną skórkę pomarańczową i grubo posiekaną gorzką czekoladę.
Przełóżcie ciasto na obsypany mąką blat i uformujcie wałek. Uformowane ciasto przełóżcie na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Pieczcie w rozgrzanym piekarniku przez 35 minut, aż ciasto się zrumieni.
Wyciągnijcie z piekarnika, wyłóżcie na kratkę i studźcie przez 10-15 minut. Po tym czasie pokrójcie ciasto na ok. 1,5cm plastry. Przełóżcie pokrojone kawałki ponownie na blachę do pieczenia. Pieczcie w rozgrzanym piekarniku przez 20 minut (w połowie pieczenia przekręćcie je na drugą stronę).
Po wyciągnięciu z piekarnika studźcie na kratce. Całkowicie ostudzone przechowujcie w szczelnie zamkniętym pojemniku. Smacznego!
niedziela, 21 grudnia 2014
Mąka i cukier puder. Migdały i cytrynówka. Magdalenki.
Kochani, do Świąt już coraz mniej czasu. My też powoli zaczynamy wracać myślami do Polski. Miło wyskoczyć na przedświąteczny urlop do ciepłego kraju, by naładować baterie na zimę i nie dać się zwariować świątecznym przygotowaniom :)
Jak Wasze przygotowania do Świąt?
Zakupy już zrobione, czy odkładacie to na ostatnią chwilę?
A co z gotowaniem?
Gotujecie z wyprzedzeniem, czy w noc poprzedzającą Wigilię tłuczecie się po nocy?
Jeśli aktualnie jesteście w świątecznym "amoku", to mam dla Was proste magdalenki migdałowe, które z pewnością jako dodatek do herbaty (kawa w tym stanie nie jest wskazana :) ) sprawią, że choć na chwilę zwolnicie.
Jeśli macie dłuższą chwilę, to koniecznie obejrzyjcie film "To właśnie miłość". Nic tak mnie nie wprowadza w świąteczny klimat, jak on :)
Jeśli macie krótszą chwilę, to wystarczy włączyć "Last Christmas" i klimat gotowy :)
Magdalenki migdałowe z cytrynówką
przepis własny(na 12 sztuk)
Składniki:
5 łyżek masła
1 duże jajko
1/3 szklanki cukru pudru
szczypta soli
1 łyżka cytrynówki
1/4 szklanki mąki pszennej (typ 550)
1/4 szklanki mielonych migdałów
plus
masło do wysmarowania formy
Przygotowanie:
W rondelku podgrzewajcie masło, aż się zrumieni, odstawcie na bok do ostudzenia. W misce wymieszajcie mąkę z mielonymi migdałami.
Jajko utrzyjcie razem z cukrem i szczyptą soli na puszystą masę. Wlejcie cytrynówkę i delikatnie wymieszajcie. Porcjami dodawajcie mąkę i roztopione masło, delikatnie wymieszajcie. Ciasto wstawcie do lodówki na 30 minut.
Piekarnik rozgrzejcie do 175 stopni (górna i dolna grzałka).
Foremkę do magdalenek wysmarujcie masłem. Do każdego dołka włóżcie po czubatej łyżce schłodzonego ciasta, wygładźcie łyżką.
Pieczcie na złoto przez 12 minut. Po wyciągnięciu z piekarnika studźcie przez kilka minut w formie, a potem na kratce.
Podawajcie całkowicie ostudzone, oprószone cukrem pudrem. Smacznego!sobota, 20 grudnia 2014
Śledzie i żurawina. Pomarańcze i goździki. W oliwie.
Lubię śledzie. Na wigilijnym stole to danie obowiązkowe. W moim rodzinnym domu najczęściej pojawiał się w formie klasycznej w occie z cebulką. Dopiero jakieś kilka lat temu moim rodzicom z lekka zmienił się smak i teraz powoli dopuszczają do siebie te marynowane w oleju. A mi w to graj, bo w głowie mam dużo pomysłów na niego :) Zdecydowanie nie tylko od Święta!
Te powstały zainspirowane śledziami z żurawiną Darii (zerknijcie są na stronie 44 GRYZu). W moim wydaniu śledzie są w większych kawałkach i z pomarańczą. Co ciekawe plasterki pomarańczy po przegryzieniu się z oliwą i przyprawami smakują wybornie.
Śledzie korzenne z żurawiną i pomarańczą
przepis własny
(na słoik 0,5l)
Składniki:
4 płaty śledziowe ala matjas
1 szklanka mleka
2 cebule
3 łyżki żurawiny
1 pomarańcza
1/2 łyżeczki pieprzu
1 łyżeczka goździków
oliwa do zalania śledzi
Przygotowanie:
Śledzie umyjcie, ułóżcie w misce i zalejcie mlekiem. Odstawcie na godzinę do namoczenia. Następnie wyciągnijcie z mleka, osączcie i osuszcie papierowym ręcznikiem. Pokrójcie na mniejsze kawałki, wielkości dużego kęsa.
Cebule obierzcie, pokrójcie w piórka, sparzcie wrzątkiem. Pomarańczę pokrójcie w cienkie plasterki.
Na dnie słoika ułóżcie po kolei warstwami sparzoną cebulę, żurawinę, plasterki pomarańczy, przyprawy i śledzie. Przekładajcie do momentu, aż skończą się Wam składniki. Całość zalejcie oliwą, szczelnie zamknijcie i odstawcie do lodówki na 3 dni. Smacznego!
Inne przepisy na śledzie:
- śledzie z rodzynkami i goździkami - śledzie garam masala w oliwie- śledzie z koprem włoskim i gruszką
- śledzie marynowane w burakach
czwartek, 18 grudnia 2014
Mąka i przyprawa do piernika. Pasta waniliowa i migdały. Świąteczne biscotti.
Kochani, to ruszamy ze świątecznymi przepisami na blogu. Mam nadzieję, że znajdziecie w nich coś dla siebie. Pamiętajcie również o inspiracjach w GRYZie :)
Na pierwszy rzut wybrałam dla Was biscotti piernikowe z migdałami. Będą idealnym dodatkiem do kawy w świąteczny poranek :) Chrupiące z piernikową nutą.
Biscotti piernikowe z migdałami
(na 12 sztuk)
Składniki:
1 szklanka mąki pszennej (typ 550)
1/4 łyżeczki proszku do pieczenia
2 łyżki przyprawy do piernika
szczypta soli
1 jajko
1/2 szklanki cukru
1 łyżka wody
kilka kropel pasty waniliowej
60g migdałów (najlepiej obranych)
plus
mąka do omączenia blatu
Przygotowanie:
Piekarnik rozgrzejcie do 175 stopni (górna i dolna grzałka).
W misce wymieszajcie mąkę, proszek do pieczenia, przyprawę do piernika i sól.
W drugiej misce utrzyjcie jajko z cukrem na puszystą masę. Dolejcie wodę i pastę waniliową, dokładnie wmieszajcie. Stopniowo dodawajcie mączną mieszankę, cały czas mieszajcie. Na koniec dodajcie migdały.
Przełóżcie ciasto na obsypany mąką blat i uformujcie wałek. Uformowane ciasto przełóżcie na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Pieczcie w rozgrzanym piekarniku przez 35 minut, aż ciasto się zrumieni.
Wyciągnijcie z piekarnika, wyłóżcie na kratkę i studźcie przez 10-15 minut. Po tym czasie pokrójcie ciasto na ok. 1,5cm plastry. Przełóżcie pokrojone kawałki ponownie na blachę do pieczenia. Pieczcie w rozgrzanym piekarniku przez 20 minut (w połowie pieczenia przekręćcie je na drugą stronę).
Po wyciągnięciu z piekarnika studźcie na kratce. Całkowicie ostudzone przechowujcie w szczelnie zamkniętym pojemniku. Smacznego!
wtorek, 24 grudnia 2013
Migdały i orzechy. Gorzka czekolada i skórka pomarańczowa. Ciasteczka.
Kochani,
dziś bez zbędnych słów...
Niech dla każdego Was będą spokojne, spędzone w otoczeniu bliskich.
Niech naładują Wasze baterie na Nowy Rok!
Wesołych Świąt!
Ewelina
PS. Mi dziś po głowie chodzą tylko te słowa Irvinga Berlina:
"I'm dreaming of a white Christmas
Just like the ones I used to know
Where the treetops glisten,
and children listen
To hear sleigh bells in the snow
I'm dreaming of a white Christmas
With every Christmas card I write
May your days be merry and bright
And may all your Christmases be white""
Just like the ones I used to know
Where the treetops glisten,
and children listen
To hear sleigh bells in the snow
I'm dreaming of a white Christmas
With every Christmas card I write
May your days be merry and bright
And may all your Christmases be white""
Panpepato
oryginalny przepis pochodzi z miesięcznika Kuchnia (wydanie 12/2010, s. 83)(na 22 sztuki)
Składniki:
50g migdałów
50g orzechów laskowych
50g orzechów włoskich
50g rodzynek
100g gorzkiej czekolady
50g kandyzowanej skórki pomarańczowej
1 czubata łyżeczka przyprawy do piernika
1 łyżeczka mielonego czarnego pieprzu
75ml miodu
100g mąki pszennej
Przygotowanie:
Migdały, orzechy i czekoladę grubo posiekajcie. Wymieszajcie je z rodzynkami, skórką pomarańczową i przyprawami w dużej misce.
Piekarnik rozgrzejcie do 200 stopni (górna i dolna grzałka).
W rondelku podgrzewajcie miód, aż uzyska płynną konsystencję.
Płynny podgrzany miód wlejcie do mieszanki bakaliowej, szybko wymieszajcie, by cała czekolada się roztopiła. Od razu dosypujcie mąkę do przygotowanej masy (rozbiłam na dwie partie), cały czas mieszajcie. Gdy powstanie jednolita masa, nabierajcie po łyżce i formujcie kulki. Układajcie je na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, lekko spłaszczcie je dłonią.
Pieczcie przez 15 minut w rozgrzanym piekarniku. Po wyciągnięciu studźcie na kratce. Włóżcie do szczelnie zamykanego pojemnika. Po dwóch-trzech dniach ciasteczka są najsmaczniejsze. Smacznego!
poniedziałek, 23 grudnia 2013
Ocet i kolorowa zalewa. Pomidory i cebula. Świąteczny śledź.
Jak idą Wam przygotowania świąteczne?
Wszystko gotowe czy też ciągle jeszcze sprawdzacie co zostało do zrobienia i zastanawiacie się co dzieje się z tym czasem, który magicznie przyspiesza... W tym roku u mnie niestety wszystko na ostatnią chwilę, nawet śledzie. Na szczęście w przypadku tych dwóch przepisów nie potrzeba im dużo czasu, by "dojrzały".
Pierwsze są zdecydowanie dla miłośników śledzi w kwaśnej odsłonie. Dla mnie największym hitem jest chrupiąca marchewka :) Drugie posmakują bardziej amatorom śledzi na słodko. Nie od dziś przecież wiadomo, że pomidory i cebula bardzo się lubią!
Śledzie w kolorowej octowej zalewie
oryginalny przepis pochodzi ze strony evamuerdelamanzana.com
Składniki:
4 mięsiste filety śledziowe (wcześniej namoczone w mleku)
1 marchewka
1/2 cytryny
4 duże gałązki koperku
na zalewę:
1 szklanka wody
1/2 szklanki octu jabłkowego
2 łyżki brązowego cukru
1 łyżeczka nasion gorczycy (u mnie mieszanka czarnej i żółtej)
1 łyżeczka nasion kopru
1/2 łyżeczki nasion kolendry
10 ziaren ziela angielskiego
1 ząbek czosnku
Przygotowanie:
W rondlu wymieszajcie wszystkie składniki zalewy. Gotujcie na małym ogniu przez 5 minut, zdejmijcie z ognia i odstawcie na bok do ostygnięcia.
Filety pokrójcie na kawałki ok. 3cm. Marchew pokrójcie w ukośne plasterki, a cytrynę w plasterki. Śledzie, marchew, cytrynę i koper układajcie luźno w słoikach. Zalejcie marynatą i odstawcie do lodówki do przegryzienia. Najlepsze są drugiego dnia. Smacznego!
***
Śledzie w pomidorach
oryginalny przepis pochodzi ze strony blog.norway.comSkładniki:
4 mięsiste filety śledziowe (wcześniej namoczone w mleku)
2 łyżki oliwy
1 duża cebula
400ml przecieru pomidorowego
1/3 szklanki brązowego cukru
100ml octu z białego wina
1 łyżeczka pieprzu
Przygotowanie:
Na patelni rozgrzejcie oliwę, dodajcie grubo pokrojoną cebulę, zeszklijcie. Dolejcie przecier pomidorowy, dokładnie wymieszajcie i smażcie przez chwilę. Następnie dolejcie ocet, zmniejszcie ogień i smażcie, aż co najmniej połowa sosu odparuje. Na koniec doprawcie do smaku pieprzem. Zdejmijcie z ognia i odstawcie na bok do ostygnięcia.
Śledzie pokrójcie na 2-3 cm kawałki. Układajcie warstwami ostudzony sos pomidorowy i śledzie w wyparzonym słoiku. Włóżcie do lodówki, żeby smaki się przegryzły. Najlepsze będą drugiego dnia. Smacznego!
piątek, 20 grudnia 2013
Daktyle i morele. Orzechy laskowe i amaretto. Trufle z pierniczkowym twistem.
Kolejny pomysł na szybki kulinarny podarunek dla bliskiej osoby, tym razem na słodko. Nie wymaga dojrzewania, ani żmudnego lukrownia (tę część akurat uwielbiam! I bardzo żałuję, że w tym roku tak niewiele miałam okazji ku temu :(). Dodatkowym plusem jest to, że możecie przygotować je w ostatniej chwili. Gwarantuję, że osoba, która zostanie nimi obdarowana będzie zachwycona ich smakiem (oczywiście pod warunkiem, że nie jest uczulona na orzechy!).
Mnie do ich przygotowania przekonał opis wykonania, tak banalnie prosty. Potrzebny jest tylko młynek do kawy i/lub blender oraz własne ręce. Reszta to składniki :)
Trufle daktylowo-morelowe z nutą amaretto
oryginalny przepis pochodzi ze strony busyinbrooklyn.com(na 10 sztuk)
Składniki:
1/3 szklanki orzechów laskowych
60g pierników
150g daktyli (ok. 10-12 sztuk; najlepiej odmiany medjool)
50g moreli (ok. 3-4 sztuki)
2 łyżki amaretto
2 łyżki wody
1 łyżeczka przyprawy do piernika
Przygotowanie:
Orzechy dokładnie zmielcie w młynku do kawy (mielonych powinniście otrzymać 1/4 szklanki). Daktyle wypestkujcie, pokrójcie na mniejsze kawałki. Przełóżcie je do miseczki, wlejcie amaretto i wodę, dokładnie wymieszajcie. Odstawcie na bok do przegryzienia na co najmniej 30 minut.
Pierniki zmielcie w młynku do kawy. Przesypcie do miseczki, odstawcie na bok.
Do misy miksera wrzućcie mielone migdały, osączone z amaretto daktyle i przyprawę do piernika, dokładnie zmiksujcie. Wstawcie do lodówki na pół godziny, by masa stężała. Po tym czasie wyciągnijcie z lodówki, podzielcie masę na 10 równych części (po około 1 łyżki stołowej). Wilgotnymi dłońmi formujcie kulki. Każdą truflę zanurzcie w mielonych piernikach. Rolujcie, by dokładnie zostały dokładnie pokryte. Przechowujcie w metalowym pudełku. Smacznego!
sobota, 29 grudnia 2012
Pomarańcze i gorzka czekolada. Suszone plasterki.
Dwa proste składniki. Pomarańcze. Mimo, że dostępne cały rok, to najlepsze są właśnie zimą. Może to zasługa wspomnień, gdy były dostępne tylko w okresie okołoświątecznym... Czekolada. Najlepiej gorzka. Długo trzymana w ustach rozpuszcza się pobudzając kubki smakowe.
Cudownie zmysłowe doznanie. Nie wyobrażam sobie, że kiedykolwiek mogłoby jej zabraknąć. Koniec świata, to brak czekolady.
Cudownie zmysłowe doznanie. Nie wyobrażam sobie, że kiedykolwiek mogłoby jej zabraknąć. Koniec świata, to brak czekolady.
Wyobraźcie sobie jak cudowne jest ich połączenie. Prawdziwie uzależniające... Wkładając do ust jeden plasterek już sięgam po kolejny... Czekolada rozpuszcza się w ustach, łagodząc kwaśność pomarańczy... mmm...
Suszone pomarańcze w czekoladzie
oryginalny przepis pochodzi z książki "Indulgence. Chocolate" s. 71Składniki:
2 średnie pomarańcze
100g gorzkiej czekolady (60% zawartości kakao)
Przygotowanie:
Pomarańcze pokrójcie na plasterki (ok. 4 mm). Piekarnik rozgrzejcie do 150 stopni (górna i dolna grzałka). Plasterki pomarańczy ułóżcie na kratce do studzenia ciastek, włóżcie do piekarnika ustawiając na blasze do pieczenia. Pieczcie przez 90 minut - w połowie przewróćcie na drugą stronę - wyłączcie piekarnik. Zostawcie pomarańcze w środku, aż do ostygnięcia piekarnika.
Roztopcie czekoladę w kąpieli wodnej. Maczajcie w niej wysuszone plasterki pomarańczy. Ułóżcie na kratce, aby czekolada zastygła. Smacznego!
Subskrybuj:
Posty (Atom)











































