Pokazywanie postów oznaczonych etykietą z piekarnika. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą z piekarnika. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 10 lutego 2019

Mini tarty kokosowe z pomarańczami.


Lubię zagniatać ciasto. Odpręża mnie to. Jeśli tylko jest to możliwe lubię sobie pobrudzić ręce podczas wyrabiania. Ciasto kruche mi na to pozwala i to właśnie ono jest podstawą mini tart z pomarańczami. Ciasto zostało wzbogacone o wiórki kokosowe i startą  skórkę pomarańczową.

Tarty do tej pory wydawały mi się skomplikowane że względu na nadzienie.  Kremy, które mogą  się zważyć. Beza, która może przypominać cienki styropian.  Tak,  sporo może się nie udać. W tym dzisiejszym przepisie jednak takiego problemu nie ma.  Nadzienie jest najmniej skomplikowane jak to tylko możliwe. Wystarczy pokroić plasterki pomarańczy,  a po upieczeniu oprószyć je cukrem pudrem. Ja użyłam krwistych pomarańczy,  ale sprawdzą się też zwykłe. Ważne,  by dobrze je wyszorować,  jeśli nie macie pewności czy nie były woskowane.

czwartek, 24 stycznia 2019

Żeberka w kapuście kiszonej. Z suszonymi grzybami.


Lubię dania jednogarnkowe. Przede wszystkim dlatego, że robią się same. Wystarczy dać im czas. Żeberka w kapuście kiszonej są takim daniem. Do tego niezwykle sycącym i jednym z tych, które im dłużej "leżą" tym nabierają więcej smaku. Po upieczeniu mięso jest tak miękkie, że samo odchodzi od kości. Do tego kapusta kiszona, która przechodzi wszystkimi smakami wszystkich użytych przypraw i sosu powstałego z pieczenia żeberek.

Jeśli nie możecie ich upiec w piekarniku, to żeberka w kapuście kiszonej spokojnie możecie je ugotować w dużym rondlu.

niedziela, 20 stycznia 2019

Ciasto piernikowe z bananami.

piernikowy chlebek bananowy

Lubię banany. Jeśli już tylko są w domu, to zjadam je zanim zdążą porządnie dojrzeć. Jesienią kilka razy próbowałam upiec chlebek bananowy. Oczywiście banany nigdy nie dotrwały. Chyba musiałabym je schować, żeby w spokoju doszły. Jedyne co mnie przed tym powstrzymało to świadomość, że mogę o nich zapomnieć i przypomnę sobie o nich zdecydowanie za późno.

Gdy więc byłam w sklepie i zauważyłam na półce mocno przejrzałe banany, to chwyciłam pięć. Wiedziałam co robię, rano jeden zniknął w do tej pory niewyjaśnionych okolicznościach. Najważniejsze, że do przygotowania ciasta potrzeba jedynie czterech sztuk. W dodatku zostało mi jeszcze trochę domowej przyprawy do piernika, więc mój chlebek bananowy pachnie świętami.

czwartek, 10 stycznia 2019

Pieczone pulpety w sosie musztardowym.

pieczone pulpety

Lubię bawić się jedzeniem. Wszelkiego rodzaju wyrabianie ciasta chlebowego, czy drożdżowego. Uwielbiam jak pracuje pod rękami, gdy wyczuwalny jest już ten moment, że to właśnie już. Ciasto jest idealnie napowietrzone i może spokojnie odpoczywać. Nie inaczej mam z mięsem mielonym. Wyrabianie mięsa na mielone czy pulpety M U S I odbywać się rękami. Nic jak ciepło dłoni nie jest w stanie białego zwartego tłuszczu zmienić w ciągnące się spoiwo. Jeśli dobrze wyrobicie mięso (minimum 10 minut), to uformowane kotlety czy pulpety nie będą się rozpadać.

Dziś podrzucam Wam przepis na pieczone w piekarniku pulpeciki z ryżem, które robiłam latem. Z pewnością będą fajną alternatywą dla klasycznych mielonych. Dzięki temu, że są pieczone w piekarniku, to nie trzeba stać nad pryskającą tłuszczem patelnią (osobiście najmniej lubię tę czynność przy mielonych). Możecie je podać z ziemniakami lub kaszą i ulubioną surówką.

niedziela, 6 stycznia 2019

Crumble jabłkowe z orzechami włoskimi.

ciasto z jabłkami

Lubię jabłka. Gdy mama była ze mną w ciąży, to podobno potrafiła w ciągu pracy zjeść ich nawet 2 kg (!) Pod koniec zmiany w kieszenie jej fartucha pełne były ogryzków. Nic więc dziwnego, że jeśli chodzi o polskie owoce, to jabłka są moimi ulubionymi. Nie ma chyba możliwości, by mogły mi się kiedyś przejeść.

Gdy byłam mała zimą mama obierała jabłka bratu i mi. Po kilku miesiącach przechowywania w piwnicy utraciły już swoją pierwotną jędrność kręciliśmy na ich widok nosem i nie chcieliśmy ich jeść. Jednak gdy podczas zabawy albo gry w planszówki obok nas lądowała miska pokrojonych jabłek, to nie wiedzieć kiedy ręce same ku nim wędrowały. Za każdym razem zaskoczeniem było gdy po wyciągnięciu ręki zdawaliśmy sobie sprawę, że nie ostało się ani jedno jabłko. W tym momencie jak za sprawą magicznej różdżki pojawiała się mama z pytaniem "Czy chcecie jeszcze?"  odpowiedź zawsze była jedna, pełne entuzjazmu tak!

Teraz gdy jestem dorosła, to najczęściej jabłka jem na surowo ze skórką. W obieranie tylko w przypadku przerabiania jabłek. Jak np. dzisiaj. Rano wstałam i popatrzyłam na jabłka pod choinką. Chwyciłam jedno i w tym samym momencie przypomniały mi się szarlotki mamy. Poszłam jednak na skróty i przygotowałam crumble jabłkowe. Chrupiąca kruszonka wzbogacona o płatki owsiane i soczyste jabłka z orzechami włoskimi, bez zbędnego spodu z kruchego ciasta. Samo dobro!

Ja przygotowałam cztery indywidualne porcje, ale bez problemu możecie przygotować je w jednym naczyniu. Crumble koniecznie podajcie z lodami waniliowymi.

ciasto z jabłkami

Jabłkowe crumble z orzechami włoskimi

przepis własny
(na 4 porcje)

Składniki:

150 g masła
100 g cukru
200 g mąki pszennej
200 g płatków owsianych
1/2 cytryny
4 jabłka (ok 850 g)
40 g orzechów włoskich
1/4 łyżeczki cynamonu
1/2 łyżeczki cukru

dodatkowo:
masło do wysmarowania formy

Przygotowanie:

Foremki do pieczenia natłuszczamy masłem.

Do miski przesiewamy mąkę, dodajemy cukier i pokrojone w kostkę masło. Wyrabiamy ciasto, powinno ono mieć konsystencję kruszonki. Dodajemy płatki owsiane i mieszamy, aż dokładnie połączą się z ciastem. Formujemy kulę, spłaszczamy dłonią i owijamy folią spożywczą. Wkładamy do lodówki.

Piekarnik rozgrzewamy do 175 stopni (górna i dolna grzałka).

Do dużej miski ścieramy skórkę z połowy cytryny, następnie wyciskamy z niej sok. 

Jabłka obieramy, usuwamy gniazda nasienne i kroimy na ćwiartki, a następnie jeszcze na pół i wrzucamy do miski z cytryną, delikatnie mieszamy. 

Rozkładamy jabłka do wysmarowanych masłem foremek i posypujemy orzechami. Oprószamy cynamonem i odrobiną cukru.

Schłodzone ciasto wyciągamy z lodówki i kruszymy dłońmi na wyłożone do foremek jabłka.

Przygotowane crumble wkładamy do rozgrzanego piekarnika i pieczemy przez 40 minut, aż kruszonka będzie złoto brązowa, a przy brzegach będą pojawiać się pęcherzyki soku jabłkowego.

Po wyciągnięciu z piekarnika zostawiamy na ok. 5 minut, by sok z jabłka lekko się uspokoił.

Podajemy ciepłe, z lodami waniliowymi.

ciasto z jabłkami 
ciasto z jabłkami 

wtorek, 18 września 2018

Cukinia, boczek i cheddar. Z piekarnika.

 

Pomysł na szybkie danie? U mnie na pewno z piekarnika. Mieszam kilka składników, wkładam do foremki albo do naczynia do zapiekania, potem do piekarnika i po 30 minutach już jem. W tym przypadku plasterki cukinii zapiekane z boczkiem i cheddarem. Proste w przygotowaniu, idealne dla tych co lubią sobie trochę pokroić przy gotowaniu i genialne dla tych, co podobnie jak ja lubią jak jedzenie samo się robi.

sobota, 15 września 2018

Białka i cukier puder. Mascarpone i maliny. Pavlova.


Mój mąż zakochał się w tej baletnicy. Przed swoimi urodzinami nawet kilkukrotnie pytał, czy umiałabym zrobić Pavlovą z malinami. Taką jaką niedawno mieliśmy okazję próbować u naszych sąsiadów. Nie ukrywam, że mnie też zauroczyła. Pavlova z malinami od tego roku to dla mnie kwintesencja końcówki lata.

wtorek, 11 września 2018

Cukinia, marchewka i garść ulubionych ziół. Pasztet z cukinii.


Tegoroczny urodzaj cukinii sprawił, że na blogu zatrzęsienie przepisów z jej wykorzystaniem. Choć sezon powoli się już kończy, to u mnie jeden krzak jeszcze usilnie owocuje. Cukinie nie są już tak olbrzymie jak podczas pełni lata, ale z pewnością ubarwiają nam jadłospis. Przepis na  ten pasztet z cukinii znalazłam jakieś trzy tygodnie temu. Od razu przetestowałam, ale wyszedł zbyt wodnisty, bo za mało odcisnęłam wody z cukinii, ale za to kolejnym razem już przygotowałam się lepiej. Całe przygotowanie pasztetu zaczęłam od starcia cukinii i odstawienia jej, by spokojnie puściła sok. Możecie to zrobić nawet kilka godzin wcześniej, nie wpłynie to na smak pasztetu, a będziecie mieć pewność, że konsystencja pasztetu z cukinii będzie właściwa. 

piątek, 24 sierpnia 2018

Żeberka i marynata pomidorowa z ziołami. Z piekarnika.


W ciągu roboczego tygodnia jestem w stanie wytrzymać bez mięsa. Za to jak przychodzi weekend nie umiem sobie mięsa odmówić. Najczęściej w sobotni wieczór albo popołudnie. Dzisiejszy przepis możecie wykorzystywać przez cały rok, bo z powodzeniem te żeberka przygotować w piekarniku i na grillu. Żeberka zarówno pieczone, jak i grillowane pozostają bardzo soczyste, bo w trakcie pieczenia smaruje się je pozostałą marynatą.

sobota, 18 sierpnia 2018

Mąka i proszek do pieczenia. Śliwki i cukier. Ciasto z kruszonką.


W tak długie weekendy znajduję czas na wszystko. Na to by ogarnąć domek, w którym spędzamy każdą wolną chwilę. Na to by spędzić trochę czasu z rodzicami, którzy przyjechali nas odwiedzić. Na to by spędzić cały dzień na rozmowach na tarasie. Rozmowach o wszystkim i o niczym. O rzeczach ważnych i głupiutkich. Dobrze się tak rozmawia, jeśli na stole jest ciasto. Nie musi to być wykwintny kilkuwarstwowy tort, wystarczy zwykłe ciasto jogurtowe z owocami.

piątek, 17 sierpnia 2018

Cukinia, oregano i cheddar. Najprościej. Z piekarnika.


Gdy w piątek przyjeżdżamy na działkę, to biorę pierwszą lepszą torbę z auta i... po prostu muszę zrobić przegląd na działce. Jeszcze zanim się w pełni przeniosę z rzeczami, wiem ile cukinii jest na krzakach, czy fasolka szparagowa urosła, czy posiany koperek i rukola wzeszły. No i oczywiście jak wygląda sytuacja z chwastami na rabatach z kwiatami. Mamy taką niepisaną tradycję, że piątkowy wieczór spędzamy na kolacji u sąsiadów. Jednak zanim do nich dotrzemy, potrzebujemy coś małego wciągnąć. Świeża cukinia jest w takich przypadkach nieoceniona, bo już w 30 minut można mieć smaczne danie. Akurat na pierwszy głód, zanim tylko na chwilę wpadnę do ogrodu (patrz: przepadnę). A pieczona cukinia z serem to już prawdziwy hit.

sobota, 11 sierpnia 2018

Cukinia, karmelizowane cytryny i lukier. Ciasto.


Tegoroczny urodzaj cukinii sprawia, że dodaję ją niemal do wszystkiego. Zresztą wystarczy spojrzeć na moje ostatnie wpisy. Aż roi się od niej. Nic jednak nie poradzę, że to pełnia sezonu. Ja do tego mam jeszcze dwa źródła, z których napływa do mnie świeża i ekologiczna. Jedno to ogród mojej mamy, a drugie to własna działka. Dlatego bardzo intensywnie poszukuję nowych przepisów, do których mogłabym ją wykorzystać.

czwartek, 2 sierpnia 2018

Cukinia, czosnek i parmezan. Z piekarnika.



Nawet nie zdawałam sobie jaka to frajda zjeść coś, co samemu od ziarenka się wyhodowało. Ja tak w tym roku mam z cukinią. Pamiętam jeszcze jak w maju zastanawiałam się, które odmiany wybrać i jak dużo. Oczywiście jak typowy początkujący ogrodnik założyłam że do jednej przygotowanej dziury w agrowłókninie powsadzałam po 3 ziarenka. A w sumie miałam ich przygotowanych w 17 (sic!), z czego połowa przeznaczona na cukinie, a druga na dynie. No bo przecież nie wszystko wzejdzie. W momencie siania stwierdziłam, że zapamiętałam gdzie która odmiana została posiana. Tak.... Pamięć to ja mam dobrą, ale krótką. Już po tygodniu nie pamiętałam co i jak. Więc przyszło mi się zdać na naturę.

sobota, 28 lipca 2018

Jabłka, cynamon i brązowy cukier. Galette.


W czwartek odwiedzili nas rodzice i przywieźli między innymi jabłka z własnej jabłoni. Uwielbiam zjadać je na surowo, więc zapakowałam je do torby, którą przygotowałam do wyjazdu na działkę. Niestety w trakcie jazdy nieco się poobijały. Przy takiej pogodzie nie wytrzymałyby zbyt długo i zaczęłyby gnić. Wstałam więc wcześnie rano (bez przesady o 8, w końcu jest weekend) i zabrałam się za przebieranie jabłek. Te, które były najbardziej poobijane postanowiłam wrzucić do ciasta, a że już jakiś czas nosiłam się z pomysłem przygotowania galette, to stwierdziłam, że to dobry moment. Zwłaszcza że w końcu można włączyć piekarnik, bo na dworze temperatura trochę odpuściła.

wtorek, 9 lutego 2016

Chleb drożdżowy (bardzo prosty)


Gdy po powrocie z Nowego Jorku próbowałam uruchomić swój zakwas wspomagany od dojrzałym osobnikiem od Ani, nijak nie byłam w stanie tego zrobić. Przerzuciłam się więc na chleby drożdżowe. Gdy upiekłam pierwszy bochenek, to nie mogłam się nim najeść. Tak, mi smakował! O niebo lepiej niż sklepowe. Drożdżowe pieczywo jest niesamowicie proste w przygotowaniu. Każdy jest w stanie je opanować. Serio, uwierzcie jeżeli mi się udało to każdemu się uda!

niedziela, 7 lutego 2016

Kruche słodkie babeczki z kremem z ciasteczek Hit i porzeczkowym kisielem


Jeśli ostatnio zaglądaliście na bloga, to dzieliłam się z Wami przepisami na  kruche spody do słodkich babeczek i krem z ciasteczek Hit. Lubię sobie zrobić zapach tych małych foremek, by potem móc w sytuacji awaryjnej -  gdy goście na progu lub gdy sama wybieram się z niespodziewaną wizytą do kogoś - z nich skorzystać.

poniedziałek, 1 lutego 2016

Pieczarki faszerowane ze szpinakiem i amarantusem

 

Lubię faszerować pieczarki, bo są one na tyle neutralne w smaku, że nie ma dodatku, który nie będzie do nich pasował. Możliwości jest naprawdę wiele, a ograniczeniem jest to, na co w tej chwili mam ochotę. Dodatkowo jest to też dobry sposób, by pozbyć się zalegających w domu resztek, np. kasz czy ryżu.

sobota, 30 stycznia 2016

Spody do słodkich kruchych babeczek


Goście, goście...

Najczęściej za przygotowywanie pieczonych słodkości zabieram się gdy mają do nas wpaść goście lub gdy wybieram się gdzieś z jakąś wizytą. Taki słodki dodatek do herbaty lub kawy pasuje idealnie. Przy takim miłym akcencie od razu lepiej się rozmawia, prawda?

czwartek, 7 stycznia 2016

Pieczone pomarańcze z jogurtem greckim, prażonymi pistacjami i dukkah.


W ostatnim poście napisałam Wam, że w tym roku stawiam na siebie - zaspokajanie swoich potrzeb przed potrzebami innych. Tak, zdecydowanie najwyższy czas! Nikt przecież nie zadba o mnie lepiej niż ja sama. To mój wewnętrzny głos wie, co jest mi w tej chwili potrzebne, a co zdecydowanie nie. Tak sobie teraz myślę, że ten rok będzie rokiem zaspokajania i przywracania sobie mocy sprawczej :) W tym roku będę spełniać swoje małe zachcianki i duże marzenia. Ten rok będzie należał do mnie. O tak!

środa, 23 grudnia 2015

Pasztet z cieciorki i soczewicy z pieczarkami. Świąteczne inspiracje 2015 vol. 7.


Jak już spróbowałam jednego, to zapragnęłam drugiego, innego. Ot, tak dla porównania, czy każdy jest tak dobry, czy po prostu trafiłam na wyjątkowy przepis. Po naradzie serca z rozumem, dochodzę do wniosku, że nie ważne na jaki trafisz, po prostu musisz go zrobić i spróbować, zwłaszcza jeśli choć raz po Twojej głowie przemknęła myśl o zaprzestaniu jedzenia mięsa. O czym mowa... o pasztetach wegetariańskich.