Pokazywanie postów oznaczonych etykietą deser. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą deser. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 10 lutego 2019

Mini tarty kokosowe z pomarańczami.


Lubię zagniatać ciasto. Odpręża mnie to. Jeśli tylko jest to możliwe lubię sobie pobrudzić ręce podczas wyrabiania. Ciasto kruche mi na to pozwala i to właśnie ono jest podstawą mini tart z pomarańczami. Ciasto zostało wzbogacone o wiórki kokosowe i startą  skórkę pomarańczową.

Tarty do tej pory wydawały mi się skomplikowane że względu na nadzienie.  Kremy, które mogą  się zważyć. Beza, która może przypominać cienki styropian.  Tak,  sporo może się nie udać. W tym dzisiejszym przepisie jednak takiego problemu nie ma.  Nadzienie jest najmniej skomplikowane jak to tylko możliwe. Wystarczy pokroić plasterki pomarańczy,  a po upieczeniu oprószyć je cukrem pudrem. Ja użyłam krwistych pomarańczy,  ale sprawdzą się też zwykłe. Ważne,  by dobrze je wyszorować,  jeśli nie macie pewności czy nie były woskowane.

niedziela, 27 stycznia 2019

Kruche ciasteczka z dżemem.


Lubię kruche ciasteczka. Gdy byłam mała mama robiła nam takie z maszynki. Najlepsze były, gdy w pudełku poleżały kilka dni  (rzadziej kilka tygodni). Wersji było kilka: same, z makiem lub z wiórkami kokosowymi.  Kruche ciasteczka to dla mnie też najszybsze ciasteczka świata. Nie wymagają specjalnych foremek, a jedynie sprawnych dłoni w rolowaniu. Z pewnością są to ciasteczka, które można przygotowywać z dziećmi. Robienie dziurek w ciastkach, zdecydowanie należy zostawić im.

niedziela, 20 stycznia 2019

Ciasto piernikowe z bananami.

piernikowy chlebek bananowy

Lubię banany. Jeśli już tylko są w domu, to zjadam je zanim zdążą porządnie dojrzeć. Jesienią kilka razy próbowałam upiec chlebek bananowy. Oczywiście banany nigdy nie dotrwały. Chyba musiałabym je schować, żeby w spokoju doszły. Jedyne co mnie przed tym powstrzymało to świadomość, że mogę o nich zapomnieć i przypomnę sobie o nich zdecydowanie za późno.

Gdy więc byłam w sklepie i zauważyłam na półce mocno przejrzałe banany, to chwyciłam pięć. Wiedziałam co robię, rano jeden zniknął w do tej pory niewyjaśnionych okolicznościach. Najważniejsze, że do przygotowania ciasta potrzeba jedynie czterech sztuk. W dodatku zostało mi jeszcze trochę domowej przyprawy do piernika, więc mój chlebek bananowy pachnie świętami.

niedziela, 6 stycznia 2019

Crumble jabłkowe z orzechami włoskimi.

ciasto z jabłkami

Lubię jabłka. Gdy mama była ze mną w ciąży, to podobno potrafiła w ciągu pracy zjeść ich nawet 2 kg (!) Pod koniec zmiany w kieszenie jej fartucha pełne były ogryzków. Nic więc dziwnego, że jeśli chodzi o polskie owoce, to jabłka są moimi ulubionymi. Nie ma chyba możliwości, by mogły mi się kiedyś przejeść.

Gdy byłam mała zimą mama obierała jabłka bratu i mi. Po kilku miesiącach przechowywania w piwnicy utraciły już swoją pierwotną jędrność kręciliśmy na ich widok nosem i nie chcieliśmy ich jeść. Jednak gdy podczas zabawy albo gry w planszówki obok nas lądowała miska pokrojonych jabłek, to nie wiedzieć kiedy ręce same ku nim wędrowały. Za każdym razem zaskoczeniem było gdy po wyciągnięciu ręki zdawaliśmy sobie sprawę, że nie ostało się ani jedno jabłko. W tym momencie jak za sprawą magicznej różdżki pojawiała się mama z pytaniem "Czy chcecie jeszcze?"  odpowiedź zawsze była jedna, pełne entuzjazmu tak!

Teraz gdy jestem dorosła, to najczęściej jabłka jem na surowo ze skórką. W obieranie tylko w przypadku przerabiania jabłek. Jak np. dzisiaj. Rano wstałam i popatrzyłam na jabłka pod choinką. Chwyciłam jedno i w tym samym momencie przypomniały mi się szarlotki mamy. Poszłam jednak na skróty i przygotowałam crumble jabłkowe. Chrupiąca kruszonka wzbogacona o płatki owsiane i soczyste jabłka z orzechami włoskimi, bez zbędnego spodu z kruchego ciasta. Samo dobro!

Ja przygotowałam cztery indywidualne porcje, ale bez problemu możecie przygotować je w jednym naczyniu. Crumble koniecznie podajcie z lodami waniliowymi.

ciasto z jabłkami

Jabłkowe crumble z orzechami włoskimi

przepis własny
(na 4 porcje)

Składniki:

150 g masła
100 g cukru
200 g mąki pszennej
200 g płatków owsianych
1/2 cytryny
4 jabłka (ok 850 g)
40 g orzechów włoskich
1/4 łyżeczki cynamonu
1/2 łyżeczki cukru

dodatkowo:
masło do wysmarowania formy

Przygotowanie:

Foremki do pieczenia natłuszczamy masłem.

Do miski przesiewamy mąkę, dodajemy cukier i pokrojone w kostkę masło. Wyrabiamy ciasto, powinno ono mieć konsystencję kruszonki. Dodajemy płatki owsiane i mieszamy, aż dokładnie połączą się z ciastem. Formujemy kulę, spłaszczamy dłonią i owijamy folią spożywczą. Wkładamy do lodówki.

Piekarnik rozgrzewamy do 175 stopni (górna i dolna grzałka).

Do dużej miski ścieramy skórkę z połowy cytryny, następnie wyciskamy z niej sok. 

Jabłka obieramy, usuwamy gniazda nasienne i kroimy na ćwiartki, a następnie jeszcze na pół i wrzucamy do miski z cytryną, delikatnie mieszamy. 

Rozkładamy jabłka do wysmarowanych masłem foremek i posypujemy orzechami. Oprószamy cynamonem i odrobiną cukru.

Schłodzone ciasto wyciągamy z lodówki i kruszymy dłońmi na wyłożone do foremek jabłka.

Przygotowane crumble wkładamy do rozgrzanego piekarnika i pieczemy przez 40 minut, aż kruszonka będzie złoto brązowa, a przy brzegach będą pojawiać się pęcherzyki soku jabłkowego.

Po wyciągnięciu z piekarnika zostawiamy na ok. 5 minut, by sok z jabłka lekko się uspokoił.

Podajemy ciepłe, z lodami waniliowymi.

ciasto z jabłkami 
ciasto z jabłkami 

sobota, 27 października 2018

Granola, chałwa i biała czekolada. Ciasteczka.


Delikatne, kruche i bardzo proste. Chałwa i biała czekolada idealnie się uzupełniają. Więc jeśli szukacie dziś szybkiego i prostego przepisu, to te ciasteczka będą idealne. Do tego szklanka ciepłego kakao, koc i w sumie tak mogłabym spędzić tę dżdżystą sobotę. Nie znam lepszego przepisu na jesienną chandrę. Ciasteczka, kakao, koc i ciekawa książka. Tak, to jeden z moich patentów na takie dni.

sobota, 15 września 2018

Białka i cukier puder. Mascarpone i maliny. Pavlova.


Mój mąż zakochał się w tej baletnicy. Przed swoimi urodzinami nawet kilkukrotnie pytał, czy umiałabym zrobić Pavlovą z malinami. Taką jaką niedawno mieliśmy okazję próbować u naszych sąsiadów. Nie ukrywam, że mnie też zauroczyła. Pavlova z malinami od tego roku to dla mnie kwintesencja końcówki lata.

sobota, 25 sierpnia 2018

Płatki żytnie i gorzka czekolada. Szybkie ciasteczka.

 

Lubię piec ciasteczka. Nie ważne czy kruche, owsiane, pierniczki, czy jak dzisiaj żytnie. Do tego jeśli są to ciasteczka z czekoladą, to już całkowicie przepadłam (tak, jestem czekoladomaniakiem). Lubię  ciasteczka głównie dlatego, że można chwycić jedno i biec dalej. Do tego jeśli sama piekę ciasteczka, to mogę kontrolować jakość składników i ilość cukru. Do tego potem można je zamknąć w metalowym pudełku i przechować na dłużej. Tak, ciasteczka są super!

sobota, 18 sierpnia 2018

Mąka i proszek do pieczenia. Śliwki i cukier. Ciasto z kruszonką.


W tak długie weekendy znajduję czas na wszystko. Na to by ogarnąć domek, w którym spędzamy każdą wolną chwilę. Na to by spędzić trochę czasu z rodzicami, którzy przyjechali nas odwiedzić. Na to by spędzić cały dzień na rozmowach na tarasie. Rozmowach o wszystkim i o niczym. O rzeczach ważnych i głupiutkich. Dobrze się tak rozmawia, jeśli na stole jest ciasto. Nie musi to być wykwintny kilkuwarstwowy tort, wystarczy zwykłe ciasto jogurtowe z owocami.

sobota, 11 sierpnia 2018

Cukinia, karmelizowane cytryny i lukier. Ciasto.


Tegoroczny urodzaj cukinii sprawia, że dodaję ją niemal do wszystkiego. Zresztą wystarczy spojrzeć na moje ostatnie wpisy. Aż roi się od niej. Nic jednak nie poradzę, że to pełnia sezonu. Ja do tego mam jeszcze dwa źródła, z których napływa do mnie świeża i ekologiczna. Jedno to ogród mojej mamy, a drugie to własna działka. Dlatego bardzo intensywnie poszukuję nowych przepisów, do których mogłabym ją wykorzystać.

piątek, 3 sierpnia 2018

Sok ananasowy, maliny i jagody. Najprościej. Sorbet.


Lato w mieście. Niesamowite jak mieszkanie przez kilka godzin może się nagrzać. Nauczeni doświadczeniem zamykamy okna przed wyjściem do pracy. Raz zostały zostawione otwarte dwa... Po powrocie z pracy zamiast przywitać mnie powiew delikatnie chłodniejszego powietrza powitał mnie strzał z równie ciepłego co na zewnątrz. Wtedy przydałby mi się taki sorbet, który Wam dziś prezentuję.

sobota, 28 lipca 2018

Jabłka, cynamon i brązowy cukier. Galette.


W czwartek odwiedzili nas rodzice i przywieźli między innymi jabłka z własnej jabłoni. Uwielbiam zjadać je na surowo, więc zapakowałam je do torby, którą przygotowałam do wyjazdu na działkę. Niestety w trakcie jazdy nieco się poobijały. Przy takiej pogodzie nie wytrzymałyby zbyt długo i zaczęłyby gnić. Wstałam więc wcześnie rano (bez przesady o 8, w końcu jest weekend) i zabrałam się za przebieranie jabłek. Te, które były najbardziej poobijane postanowiłam wrzucić do ciasta, a że już jakiś czas nosiłam się z pomysłem przygotowania galette, to stwierdziłam, że to dobry moment. Zwłaszcza że w końcu można włączyć piekarnik, bo na dworze temperatura trochę odpuściła.

czwartek, 26 lipca 2018

Arbuz, grenadina i mięta. Granita. Dla ochłody.


Ile ja bym wieczorami dała za odrobinę chłodnego wiatru, który choć odrobinę poruszyłby firankę w otwartym oknie. Od kilku dni nic, absolutnie nic. Nie drgnie ani odrobinkę. No chyba, że M. zrobi przeciąg, a ja się denerwuję o kwiaty (bo spadną, bo się połamią jak porządnie zawieje) i awanturka gotowa. Zwłaszcza jeśli kolejną noc nie dało się normalnie spać. Wczoraj po wieczornych porządkach nawet jak kładłam się spać przed północą nie było większej różnicy w temperaturze. Dopiero nad ranem da się spokojnie zasnąć, ale zaraz dzwoni budzik i z porządnego snu nici.

niedziela, 7 lutego 2016

Kruche słodkie babeczki z kremem z ciasteczek Hit i porzeczkowym kisielem


Jeśli ostatnio zaglądaliście na bloga, to dzieliłam się z Wami przepisami na  kruche spody do słodkich babeczek i krem z ciasteczek Hit. Lubię sobie zrobić zapach tych małych foremek, by potem móc w sytuacji awaryjnej -  gdy goście na progu lub gdy sama wybieram się z niespodziewaną wizytą do kogoś - z nich skorzystać.

czwartek, 4 lutego 2016

Chrust lany, czyli Tłusty Czwartek czas zacząć


Gdy wertowałam ostatnio swoje książki kucharskie, poszukując inspiracji trafiłam na przepis na lany chrust. Niestety jak to często bywa ze starymi książkami przepis jest mocno na oko. Do tego stopnia, że opisy typu "mleka dodajemy tyle by ciasto miało konsystencję nieco gęstszą od naleśnikowego" sprawiają, że przepis powoli odchodzi na dalszy plan. Jak wiecie nie jestem biegła w deserach i mi raczej nie wolno zostawiać zbyt dużego pola do popisu, bo z pewnością popłynę i ze słodkości nici, a z pewnością zakalec.

środa, 3 lutego 2016

Małe pączki serowe (smażone)



Boże Narodzenie, Sylwester, Karnawał... szast prast i przeskok do Tłustego Czwartku! Witaj Luty! Rozgość się i nie pędź tak, jak Styczeń. Jedyny plus jaki widzę tak szybko pędzącego czasu, jest to, że wiosna tuż tuż. Czy u Was wczoraj też było tak ciepło. O poranku 10 stopni. Na plusie! W drodze powrotnej do domu kupiłam doniczkę z jeszcze nierozwiniętymi hiacyntami. Taki wiosenny akcent na jeszcze zimowym kuchennym parapecie.

wtorek, 2 lutego 2016

Bardzo prosty krem z ciasteczek Hit


Gdy w grudniu kończyłam pracę nad e-bookiem, to z ekscytacją wspominałam wszystkim zainteresowanym o niesamowitym smaku kremu z ciasteczek Oreo*. Jedną z tych osób była Marta, która od razu wpadła na pomysł, że z innych ciastek typu markizy może powstać równie dobry krem.

sobota, 30 stycznia 2016

Spody do słodkich kruchych babeczek


Goście, goście...

Najczęściej za przygotowywanie pieczonych słodkości zabieram się gdy mają do nas wpaść goście lub gdy wybieram się gdzieś z jakąś wizytą. Taki słodki dodatek do herbaty lub kawy pasuje idealnie. Przy takim miłym akcencie od razu lepiej się rozmawia, prawda?

czwartek, 7 stycznia 2016

Pieczone pomarańcze z jogurtem greckim, prażonymi pistacjami i dukkah.


W ostatnim poście napisałam Wam, że w tym roku stawiam na siebie - zaspokajanie swoich potrzeb przed potrzebami innych. Tak, zdecydowanie najwyższy czas! Nikt przecież nie zadba o mnie lepiej niż ja sama. To mój wewnętrzny głos wie, co jest mi w tej chwili potrzebne, a co zdecydowanie nie. Tak sobie teraz myślę, że ten rok będzie rokiem zaspokajania i przywracania sobie mocy sprawczej :) W tym roku będę spełniać swoje małe zachcianki i duże marzenia. Ten rok będzie należał do mnie. O tak!

środa, 23 grudnia 2015

Keks naładowany bakaliami. Świąteczne inspiracje 2015 vol. 6.


Zawsze chciałam na Święta upiec keks, ale jakoś mi było z nim nie po drodze. W tym roku te kilka dni wolnego sprawiły, że przygotowania świąteczne mimo swojego tempa (do Wigilii został już jeden dzień!) są jakieś takie spowolnione. Nie było w tym roku zakupów na łapu capu z językiem na brodzie po pracy. Ominęłam tłumy w sklepach robiąc zawczasu zakupy przez Internet. Teraz mogę się oddawać kulinarnym szaleństwom i w niektórych przypadkach eksperymentom.

piątek, 18 grudnia 2015

Trufle morelowo-marchewkowe z kremem kokosowym /wpis zawiera lokowanie produktu/


Jakiś czas temu zostałam zaproszona przez Lidl do kulinarnego wyzwania. Moim zadaniem było wyczarować dla Was coś pysznego z otrzymanego kosza produktów. I to nie byle jakich produktów, bo z serii Deluxe. Obserwowałam zachwyty nad tą serią wśród kulinarnej blogosfery, a że niestety Lidl w mojej okolicy (ścisłe centrum Warszawy) jest niedostępny, to nie sądziłam że będzie mi dane kilkunastu z tych produktów spróbować.