czwartek, 21 listopada 2013

Mąka ryżowa i dynia. Koper włoski i kukurydza. Wytrawne placuszki.


Listopad do tej pory mnie rozpieszcza. Zamiast przypominać o zbliżającej się zimie on funduje naprawdę przyjemną aurę. Aż chce się przespacerować z pracy do domu, bagatela 6km. Do tego słuchawki na uszach, ulubiona muzyka i można maszerować przez Warszawę. Po drodze można zatrzymać się gdzieś na kubek ciepłej herbaty z sokiem malinowym. Nic tak nie rozgrzewa ciała jak łyk mocnej herbaty.

Po takim wzmocnieniu można kontynuować wycieczkę po ulicach pozbawionych jeszcze świątecznych ozdób. Też macie wrażenie, że w ostatnimi czasy wszyscy poszaleli? Jeszcze niedawno przynajmniej był spokój do 1 listopada, ale ostatnio coraz częściej na równi ze zniczami do sklepów "wchodzą" bożonarodzeniowe ozdoby. Niedługo już zeszyty do dzieci na nowy rok szkolny będą rozdawać Mikołaje... przecież to już tylko 3 miesiące!

Ja się temu szaleństwu nie poddaję.  Pierniczki zacznę robić w połowie grudnia, na spokojnie upiekę piernik długodojrzewający. Bez stresu, bez spinki, a teraz jeszcze nacieszę się piękną jesienią. Nacieszę się dynią, której w tym roku nie mam dość...


Placuszki dyniowe z kukurydzą i koprem włoskim

inspiracja pochodzi ze strony growfoodslowfood.blogspot.com
(na 12 sztuk)

Składniki:
150g dyni
100g kukurydzy z puszki
2 łyżki naci kopru włoskiego
1/4 bulwy kopru włoskiego
3/4 szklanki mleka
100g mąki ryżowej
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki mielonego kminu rzymskiego
1/2 łyżeczki mielonej kolendry
1 łyżeczka pieprzu cayenne
2 łyżki masła klarowanego
1 szklanka jogurtu naturalnego
garść liści mięty
sól i pieprz do smaku

Przygotowanie:
Dynię obierzcie, zetrzyjcie na tarce o grubych oczkach.

W misce wymieszajcie startą dynię, osączoną kukurydzę, drobno posiekany koper włoski (zarówno nać, jak i bulwę). Dodajcie mleko, mąkę, proszek do pieczenia i przyprawy, wymieszajcie do połączenia składników. Doprawcie do smaku solą i pieprzem.

W misce wymieszajcie jogurt i drobno posiekane liście mięty, doprawcie do smaku solą. Odstawcie na bok (najlepiej wstawcie do lodówki, żeby sos się schłodził).

Na patelni rozgrzejcie masło. Nakładajcie po łyżce przygotowanej masy. Smażcie na złoty kolor, po ok 3-4 minuty na każdej stronie.

Podawajcie od razu z przygotowanym sosem jogurtowo-miętowym. Smacznego!

1 komentarz:

  1. Świetne wykonanie, pięknie podane, aż chce się zjeść ;)

    OdpowiedzUsuń

Witaj!
Super, że chcesz podzielić się ze mną swoją opinią. Komentarze są moderowane, dlatego nie martw się, jeśli Twój komentarz nie pojawi się od razu.