piątek, 28 stycznia 2011

Stir fry z kurczakiem, brokułami i kiełkami


Czy smażenie może być skomplikowane? Większość odpowie, a skąd! Nic prostszego... I tu właśnie spotkała mnie niespodzianka, gdy zabierałam się do przygotowania chińskiego stir fry. Zawsze lubię poczytać, jak dana potrawa powinna być przygotowywana, tak też było i tym razem (wujek google i ciocia wikipedia są dla mnie jak zwykle nieocenionym źródłem wiedzy).
 
Część z porad jakie znalazłam odnośnie stir fry, stosuję również przy "normalnym" smażeniu, a mianowicie wcześniejsze przygotowywanie wszystkich niezbędnych składników w kilku/kilkunastu miseczkach :) Jest potem dużo zabawy przy zmywaniu, ale przynajmniej nie muszę się w trakcie przygotowywania martwić, że coś przypalę.

Inne porady udzielane raczkującym w tej materii kucharzom to m.in.:
- podzielenie wszystkich składników (przede wszystkim warzyw) na takie same części => ma to sens, ponieważ dzięki temu wszystkie składniki usmażą się w tym samym czasie,
- w przypadku smażenia mięsa po wrzuceniu ich na rozgrzany olej, przez chwilę się je przytrzymuje, aby lekko zbrązowić mięso i dopiero potem zaczyna się je często mieszać,
- inaczej jest w przypadku warzyw, które od razu po wrzuceniu na patelnię powinny być "stale w ruchu".
Więcej porad odnośnie stir fry znajdziecie na tej stronie.

Ja do tej metody smażenia bardzo się przekonałam. Testem był brokuł, do tej pory smażony zawsze w pewnym momencie się rozpaćkał... a tym razem był miękki, ale też zachował swoją kruchość. Niezwykle fajnie się go chrupało :))) Zatem jeśli lubicie brokuły, ale nie tylko, to zapraszam dzisiaj na moje chińskie kulinarne wariacje.


STIR FRY Z KURCZAKIEM, BROKUŁAMI I KIEŁKAMI

przepis zaczerpnięty z Delicious Magazine
(na 2 porcje)

Składniki:
80g makaronu chińskiego (użyłam błyskawicznego)
1 łyżka oleju arachidowego
1 podwójna pierś z kurczaka
1 średni brokuł
1 łyżka sosu sojowego (użyłam jasnego)
2 łyżki słodkiego sosu chilli
2 łyżki wody
3 łyżki kiełków (użyłam mieszanki fasoli mung, soczewicy i cieciorki)
1 papryczka chilli

do dekoracji
1/4 pęczka szczypiorku
ziarna sezamu białego i czarnego

Przygotowanie:
Makaron ugotować do miękkości (trzeba uważać, żeby go nie rozgotować). Kurczaka umyć, osuszyć i pokroić w cienkie paseczki. Brokuła umyć, oczyścić i podzielić na różyczki. Z papryczki chilli usunąć pestki i bardzo drobno posiekać. Szczypiorek również drobno posiekać.

Wymieszać sos sojowy, sos chilli i wodę w filiżance.

Rozgrzać olej arachidowy w woku (można też użyć głębokiej patelni), wrzucić  pokrojonego kurczaka. Smażyć przez 2 minuty często mieszając. Dodać różyczki brokuła i smażyć przez kolejne 2 minuty często mieszając. Dodać przygotowaną mieszankę sosu sojowego, sosu chilli i wody, dokładnie zamieszać. Smażyć przez 1 minutę, dodać kiełki. Smażyć przez kolejne 2 minuty, często mieszając, pod koniec smażenia dodać posiekaną chilli. Zdjąć z ognia, wymieszać z ugotowanym makaronem.

Podawać na ciepło posypane ziarnami sezamu i świeżo pokrojonym szczypiorkiem. Smacznego!


***

Przepis bierze udział w akcjach "Z widelcem po Azji":


Pozdrawiam serdecznie!

16 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawe. Własnie mam brokuły i na jutro zaplanowałam coś chińskiego. Dzięki za wskazówki:)

    OdpowiedzUsuń
  2. w przyszłym tygodniu poczynię (mam w planach lidlowe zakupy), Połówkowi na pewno by posmakowało, a ja mam pretekst by znów rozpocząć produkcję kiełków;)

    buziaki;*

    OdpowiedzUsuń
  3. Wygląda wspaniale!
    Uwielbiam azjatyckie dania.

    OdpowiedzUsuń
  4. Chętnie wypróbuję tę metodę, bo z kuchnią azjatycką to ja mam spore zaległości.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Wiosenko, dziękuję :) A do wypróbowania zapraszam, ponieważ naprawdę warto. Do tej pory nie udało mi się wcześniej tak dobrze zrobić brokuła, a przyrządzony w ten sposób jest idealny!

    Panno M., gorąco polecam! Kiełki i ja zaczęłam produkować. Kilka dni temu nastawiłam rzeżuchę i czekam na te zielone pyszności.

    Amber, dziękuję :)

    Kuba, to trzeba je nadrobić :) Tym bardziej warto, skoro Grumkowie urządzili nam azjatycką podróż w tym roku.

    Pozdrawiam piątkowo!

    OdpowiedzUsuń
  6. Znamy tą metodę smażenia, bo kilka razy już z niej korzystaliśmy;-)
    W sumie to my nawet jak nie smażymy, to i tak wcześniej przygotowujemy i odmierzamy składniki. Rzeczywiście zmywania jest trochę więcej, ale za to jaki komfort podczas przygotowywania jedzenia;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Grumko, takie wcześniejsze przygotowanie ma wiele zalet :)) a porządek w kuchni musi być!
    A zmywanie... cóż każda róża musi mieć jakieś kolce ;)

    pozdrwiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  8. Dobry stir fry nie jest zly - a dobre rady odnosnie jego przygotowania zawsze sie przydadza :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam kuchnię Azjatycką, ale jakoś nie potrafię sama coś takiego zrobić. Albo może nie tyle nie potrafię, co zawsze szukam pretekstu. Ale obiecuję poprawę.

    OdpowiedzUsuń
  10. Dzięki za szczegółowe wskazówki dot. przyrządzenia tego dania :)
    A u Ciebie już chyba tradycyjnie Azja :)

    OdpowiedzUsuń
  11. ale pysznie! już mam niesamowitą ochotę na obiad :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam dania stir fry i chętnie odkrywam wszystkie nowe przepisy! :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. zawsze, nim coś upichcę, przygotowuję się skrupulatnie, ale... i tak spontanicznie dodaję "coś".
    tak już mam xd

    wspaniałe, wspaniałe danie! takie kolorowe i lekkie.

    OdpowiedzUsuń
  14. Maggie, zgadzam się :) dobre rady, zawsze w cenie :)

    Paulina, stir fry w przygotowaniu jest prosty jak już się pozna zasady :) można je nawet wprowadzic do kuchennej rutyny :)

    Lashquenn, proszę bardzo :) też to ostatnio zauważyłam, pora lekko zdywersyfikowac wpisy :)))

    Paula, dziękuję i zapraszam :)

    Arvén, ja też lubię stir fry. Do tej pory jednak kupiony, a teraz już sama będę robic.

    Karmel-itko, ja mam podobnie :) czegoś dam więcej, czegoś mniej, a czegoś w ogóle... to chyba typowe dla eksperymentujących kucharzy ;)

    pozdrawiam w ten sobotni poranek!

    OdpowiedzUsuń
  15. Zapraszamy do przyłączenia się do powstającej listy POLSKICH blogów kulinarnych: http://polskieblogikulinarne.blogspot.com/

    Pozdrawiamy:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Czym opcjonalnie można zastąpić sos słodki chilly ? Czy dodatek samej ' słodkiej papryki chilly ' bardzo zmieni smak potrawy ?
    Dziękuję za odpowiedź i pozdarwiam ;)

    OdpowiedzUsuń

Witaj!
Super, że chcesz podzielić się ze mną swoją opinią. Komentarze są moderowane, dlatego nie martw się, jeśli Twój komentarz nie pojawi się od razu.