sobota, 17 listopada 2012

Migdały i nerkowce. Cukier puder jak śnieg. Ciasteczka maślane.


Jesień i zima to ciężki czas dla fotografów-amatorów zatrudnionych na etacie. Gdy wychodzę do pracy na zewnątrz jest jeszcze szaro, a gdy wychodzę z pracy to już niebo zaczyna szarzeć. Po letnim świetle pozostało już tylko wspomnienie...

Jak tu zrobić dobre zdjęcie jeśli nie ma się dobrze wyposażonego studia - szczególnie w lampy, softboxy i inne tego typu wynalazki? W tygodniu się nie da, chyba że ma się wolne, a tak zostają weekendy - sobotnie gotowanie i niedzielne fotografowanie. 

W takie wieczory - bez fotografowania tego, co upichcę - szukam inspiracji przeglądając po raz kolejny książki kucharskie, czy czasopisma. Zachwycam się, zaznaczam fiszkami do wypróbowania, zaginam rogi... Po raz który? Już sama nie wiem. Na pewno nie ostatni :)

Tym razem trafiłam na ubiegłoroczny, grudniowy numer, a tam "lawendowa" sesja i garść zimowych przepisów. W tym na proste maślane ciasteczka, które przypominają śnieżki, którymi rzucałam się z bratem, gdy byłam mniejsza :) W oryginale ciasteczka były większe, ale ja wolę mniejsze, takie na jeden kęs. 

Lubicie maślane ciasteczka?
Moje pachną wanilią :)


Śnieżne kuleczki

wg przepisu Beaty Lipov z Kuchni (nr 12/2011 s. 26)
(na około 40 sztuk)

Składniki:
110g miękkiego masła
175g mąki pszennej
25g cukru pudru
1 małe żółtko
30g mielonych migdałów
30g mielonych orzechów nerkowca
1 łyżeczka esencji waniliowej

plus
cukier puder do posypania ciastek

Przygotowanie:
Masło utrzyjcie z cukrem pudrem na puszystą masę. Dodajcie żółtko, przesianą mąkę, migały, nerkowce i esencję waniliową, zmiksujcie na gładką masę. Wyłóżcie masę na blat i zagniatajcie przez chwilę. Uformujcie kulę, owińcie folią spożywczą i włóżcie do lodówki na 20 minut, aby ciasto stężało.

Piekarnik rozgrzejcie do 200 stopni (górna i dolna grzałka).

Wyciągnijcie ciasto z lodówki, nabierajcie po płaskiej łyżeczce ciasta i formujcie kulki, wielkości małego orzecha włoskiego. Układajcie je na blasze wyłożonej papierem do pieczenia - wszystkie weszły na jedną. Włóżcie ciastka do rozgrzanego piekarnika i pieczcie przez 20 minut do lekkiego zbrązowienia.

Wyjmijcie z piekarnika, jeszcze ciepłe oprószcie obficie cukrem pudrem i odstawcie do ostygnięcia. Ponownie oprószcie je cukrem pudrem. Smacznego!

Ciastka przechowujcie w szczelnie zamkniętym pojemniku, każdą warstwę oprószcie cukrem pudrem.

17 komentarzy:

  1. Ale pięknotki! aż szkoda jeść;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Moje ulubione orzechy zamkniete w ciasteczku! Uwielbiam.

    A ten talerz z kokardą! Prze-pięk-ny! Gdzie można taki nabyc, jesli to nie tajemnica?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Inspirowane Smakiem, dziękuję :)
      Kupiłam w TK Maxxie w Centrum Wawy. Ostatnio jeszcze je widziałam :)

      Usuń
  3. Cudowne, zimowe zdjęcia:)

    OdpowiedzUsuń
  4. wyglądają jak mini pączuszki. mmm... pyszne!

    OdpowiedzUsuń
  5. Przepiękne. I wyprzedzające czas, bo mamy jeszcze jesień a u Ciebie w pełni zima:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aciri, jakoś tak niespodziewanie wyszło :)
      Ale faktycznie w zimowy klimat już mnie wprawiły i przygotowały do "pierniczkowania" :)

      Usuń
  6. Cudowne ciasteczka. Pięknie sfotografowane! Tez ubolewam nad tym, że nie mam kiedy robić zdjęć, jak piekę w tygodniu. A w weekend nie zawsze mam czas.
    Wracając do kuleczek, wyglądają cudownie, śnieżnie:)
    Pozdrawiam:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Majanko, dziękuję :)
      Ech, nasza szerokość geograficzna nas nie rozpieszcza... Z tymi weekendami to też u mnie krucho, tym bardziej że niespodziewanie coś potrafi wyskoczyć :)

      Buziaki!

      Usuń
  7. Kochana cudowne te kuleczki ...też wolę takie mniejsze ciasteczka .... pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jolu, takie na jeden gryz. Idealne! :)

      Usuń
  8. Sliczne! uroczo wygladaja, jakby przyproszone sniezkiem:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam takie ciastka- rozpływają się w ustach i są taakie orzechowe ! Piękna zdjęcia i ten uroczy cukier puder !

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie lubię tej patery z TK Maksa, słabo się na niej ogarnia temat na wprost, z góry jeszcze ujedzie ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rafał, trochę się trzeba nagimnastykować :) Ale i tak jest nieźle.
      Mam teraz nowy nabytek i jest lekko wklęsła, to jest dopiero wyzwanie ;P

      Usuń
  11. Urocze :)
    Moje zdjęcia są fatalne, ale mi nawet dobre światło niewiele pomaga ;)

    OdpowiedzUsuń

Witaj!
Super, że chcesz podzielić się ze mną swoją opinią. Komentarze są moderowane, dlatego nie martw się, jeśli Twój komentarz nie pojawi się od razu.