niedziela, 10 sierpnia 2014

Śliwki i cynamon. Orzeszki ziemne i mąka. Crumble.


Uff! Jak gorąco! Cały dzień przerabiam śliwki: powidła śliwkowe, dwa rodzaje dżemów... Tak, zdecydowanie jest mi gorąco! :) 

Po wczorajszym blogerskim pikniku wróciłam do domu ze skrzynką pełną tych fioletowych pyszności. Kolejne wyzwanie ilościowe przede mną, bo na przerobienie czeka 14kg śliwek. Ada, jeszcze raz dziękuję!

Po tych wszystkich gorących chwilach z przetworami postanowiłam zafundować sobie nagrodę. Słodką i z dodatkiem śliwek, to oczywiste! Śliwki pod orzechową kruszonką... Piekarnik poszedł w ruch, a ja uciekłam z kuchni do salonu, gdzie od rana mamy włączony wiatrak. Och, jak przyjemnie stanąć przed nim i pozwolić się schłodzić. Za chwilę przecież znów rozgrzeje mnie śliwkowe crumble.


Śliwkowe crumble (fistaszkowe)

przepis własny
(na 2 porcje; foremka o średnicy 15cm)

Składniki:
280g śliwek (ok. 7 większych sztuk)
60g schłodzonego masła
40g mielonych orzeszków ziemnych
45g mąki pszennej (typ 650)
2 łyżki cukru trzcinowego
1/2 łyżeczki cynamonu

Przygotowanie:
Masło pokrójcie na małe kawałki, dodajcie mielone orzechy i mąkę, zagniećcie lepkie ciasto. Szczelnie owińcie folią spożywczą i wstawcie do zamrażalnika na 30 minut.

W tym czasie umyjcie śliwki, osuszcie. Usuńcie pestki, pokrójcie owoce w ósemki. Zasypcie cukrem, oprószcie cynamonem i odstawcie na bok na 15 minut. Po tym czasie osączcie z nadmiaru soku. 

Na dno naczynia (w którym crumble będzie się piekło) wyłóżcie przygotowane owoce.

Z zamrażalnika wyciągnijcie ciasto (powinno być twarde jak kamień), zetrzyjcie na tarce o grubych oczkach. Starte ciasto wyłóżcie na owoce. 

Wstawcie do rozgrzanego piekarnika i pieczcie przez 30 minut.

Podawajcie od razu. Najlepiej smakuje wyjadane łyżką bezpośrednio z formy. Smacznego!

3 komentarze:

  1. Wygląda apetycznie, pycha :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Do tego kulka lodów waniliowych, i jestem w niebie :)

    OdpowiedzUsuń

Witaj!
Super, że chcesz podzielić się ze mną swoją opinią. Komentarze są moderowane, dlatego nie martw się, jeśli Twój komentarz nie pojawi się od razu.