czwartek, 21 października 2010

Ciabatta. Na drożdżach. Weekendowa Piekarnia #02.

Witajcie! 

Pierwszy chleb upiekłam korzystając z bloga Tatter. Bez porad w nim zawartych nie byłabym w stanie wyhodować własnego zakwasu i upiec pierwszego Tatterowca. Teraz gdy mam ochotę spróbować czegoś nowego lub gdy chcę rozszerzyć swoje piekarnicze zdolności, to w pierwszej chwili od razu sięgam do tej skarbnicy wiedzy domowego piekarza. Tak trafiłam na ciabattę wyrabianą metodą Bertineta. Metoda spodoba się każdemu, kto poczuje że jego bezsilność sięgnęła dna i potrzebuje się porządnie wyładować. Zmęczenie rąk murowane.

Tatter zaproponowała ten wypiek przy okazji Weekendowej Piekarni #02. Zaproszenie zamieszczono w środę, 8 października 2008 na blogu Alicji, która zapoczątkowała całe to domowe pieczenie. Wspólne pieczenie odbyło się 11-12 października.

 

Weekendowa Piekarnia rozpoczęła swoją działalność 2 października 2008 - tym wpisem Alicji i propozycją wspólnego upieczenia chleba Kalamata. Z prostego rachunku wychodzi mi, że w tym miesiącu WP skończyła już dwa lata - Wszystkiego Najlepszego!

Metoda Bertineta to sposób wyrabiania ciasta poprzez jego energiczne zbieranie z blatu, podnoszenie i rzucanie na blat/stolnicę. Ta metoda jak dla mnie jest cudownie odstresowująca, chociaż zdarza się, że mniej wprawionym piekarzom (takim jak ja) ciasto fruwa na początku po całej kuchni. Tutaj możecie obejrzeć film instruktażowy.



Ciabatta Bertineta


oryginalny przepis pochodzi ze strony kuchniaalicji.blogspot.com
(na 5 sztuk)

Biga:

350g mąki ciabatta [pół na pół tortowa (typ 450) z chlebową (typ 650)]
180g wody
2g świeżych drożdży

Przygotowanie:
Mieszamy dobrze wszystkie składniki, zakrywamy szczelnie i odstawiamy w ciepłe 
miejsce (ok. 24 stopni C) na 17-24 godzin.

Ciasto właściwe:

450 g mąki ciabatta (tortowa z chlebową 1:1)
10 g świeżych drożdży
cała biga
360 g wody
15 g soli
50g oliwy z oliwek
dodatkowo:
oliwa
mąka do podsypania

Przygotowanie:
Na początku przygotowujemy miejsce do wyrastania chlebów: dwie blachy do pieczenia 
wykładamy papierem do pieczenia i obsypujemy mąką.

Do miski wsypujemy mąkę, rozkruszamy drożdże na małe kawałeczki, mieszamy dokładnie
 z mąką. Dodajemy całą bigę, wodę, olej i sól, dokładnie mieszamy. Wyjmujemy ciasto z miski 
na blat i wyrabiamy metodą Bertineta ok. 10 minut (w zależności od siły Waszych rąk).

Miskę smarujemy oliwą i wkładamy do niej gotowe ciasto - zostawiamy na 1,5 godziny w ciepłym miejscu. Stół podsypujemy mąką i wyjmujemy wyrośnięte ciasto, wierzch posypujemy mąką. Uciskając delikatnie palcami nadajemy ciastu kształt prostokąta (ciasto jest niezwykle plastyczne 
i nie ma z tym problemu).

Następnie dzielimy je na 5 pasków i każdy z nich składamy na 3. Dociskając każdą fałdę układamy złączeniem w dół i delikatnie rolujemy w przód i tył, żeby ciasto się dokładnie skleiło. Potem układamy uformowane ciabatty na przygotowanych wcześniej blachach (na jednej 3, a na drugiej 
2 sztuki), złączeniem w dół (nie będziemy ich już przenosić, jedynie wstawiać do piekarnika), przykrywamy i odstawiamy na godzinę.

Po wyrastaniu ciabatty delikatnie rozciągamy je wzdłuż.

Rozgrzewamy piekarnik do 200 stopni (górna i dolna grzałka).

Wyrośnięte ciasto wkładamy do rozgrzanego piekarnika i pieczemy przez 25 minut. Studzimy
 na kratce.

Smacznego!

8 komentarzy:

  1. Eve to ja zapisuję przepis, bo nie ta metoda też odstresowuje:). pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  2. piekna!!! i na pewno pyszna, ale byloby smakowite sniadanko:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jolu, i to bardzo odstresowuje! Do tej pory tylko zagniatanie ciasta drożdżowego pozwalało mi wyładować złą energię :)

    Aga, Asieja, Ewam, Paula, dziękuję!

    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  4. Przepis sobie notuję , nie wiem tylko czy poradziłabym sobie z takim wypiekiem. Świetnie wygląda;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Malwinko, ciasto wbrew pozorom robi się niezwykle łatwo :)
    A ta metoda zagniatania ciasta, jak dla mnie jest genialna!

    pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń

Witaj!
Super, że chcesz podzielić się ze mną swoją opinią. Komentarze są moderowane, dlatego nie martw się, jeśli Twój komentarz nie pojawi się od razu.